Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

John Constable – Wóz z sianem

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka XIX wieku on 3.07.2009 at 9:25

John_Constable_013

Gusta bywają bardzo różne. Tej prawdy szczególnie mocno doświadczył angielski malarz John Constable. Najchętniej malował zwykłe pejzaże, w których ukazywał zazwyczaj wiejskie zakątki Anglii. Na jego obrazach prawie zawsze były trzy elementy: woda, zieleń (i to zazwyczaj taka bardzo zielona) oraz niebo pełne kłębiastych chmur. Jego zachwytu naturą nie podzielali jednak rodacy i nie cenili sobie zbytnio tych “przypadkowych” i “chaotycznych” widoczków. Na nic zdawały się tłumaczenia artysty, że przecież taka jest natura – chaotyczna i przypadkowa.

Prudential Building w Buffalo

In Architektura, Sztuka XIX wieku on 29.06.2009 at 9:25

Dankmar Adler and Louis Sullivan / Prudential Building (formerly Guaranty Building) / Buffalo, New York / 1895-1896

Autorami tego niesamowitego drapacza chmur są amerykańscy architekci Louis Henry Sullivan i Dankmar Adler. Budynek powstał w latach 1894-1896 r. i był jednym z pierwszych wysokościowców na świecie.

Szkielet Guaranty Building (to dawna nazwa budynku) wykonano ze stali, co było jeszcze wówczas wielką nowością. Jego piękne ciało stworzono z terakotowych płyt. Widoczne na nich bogate i jednocześnie niezwykle gustowne zdobienia były inspirowane gotykiem i secesją. Budynek jako całość ma jednak bardzo szlachetną i spokojną sylwetkę, jak przystało na dystyngowany biurowiec.

Wielki menhir z Locmariaquer

In Rzeźba, Sztuka prehistoryczna on 25.06.2009 at 13:29

800px-Gran_menhir_(6)

Nie ma chyba bardziej zadziwiającej pozostałości po europejskich neolitycznych społeczeństwach niż Grand Menhir Brisé (wielki pęknięty menhir) w Locmariaquer we francuskiej Bretanii. Około 4500 lat p.n.e., gdy nie było jeszcze egipskich piramid ani kręgu w Stonehenge, prehistoryczni Bretończycy wpadli na wariacki pomysł ustawienia pionowo gigantycznego bloku granitu o wysokości 20 m i o wadze 280 ton.

Nie wiemy, jak im się to udało i jak przytaszczyli kamień z odległego o 12 km występu skalnego u ujścia rzeki Auray, skąd najpewniej głaz pochodzi. Nie wiemy, dlaczego pieczołowicie wyrównali blok, a także co oznacza dziwny, obecnie ledwo widoczny, siekieropodobny znak, który na nim wyryli. Wiemy tylko, że ten ogromny głaz na pewno udało im się postawić, a przecież jest on ponad 4 razy cięższy od największych bloków użytych w piramidzie Cheopsa.