Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Archive for the ‘Sztuka nowożytna’ Category

Louis Le Nain – Rodzina wieśniacza

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 14.05.2010 at 14:56

W XVII w. sporą sławę zdobyło sobie we Francji trio braci Le Nain. Choć pochodzili z chłopskiej rodziny, to machali pędzlami tak sprawnie, że trafili do samego Paryża, gdzie mieli własną pracownię i mrowie zamówień.

Braterskie trio sprawiło historykom sztuki solidny ból głowy. Obrazy podpisywali bowiem tylko nazwiskiem, a historycy chcieli wiedzieć, który obraz, któremu z braci przypisać. Pzez długi czas panował w tej kwestii olbrzymi chaos. Poszczególne obrazy sygnowano imionami różnych braci, a czasami zakładano ich współautorstwo. Jednak w końcu specjaliści nauczyli się rozdzielać dzieła trzech braci. I okazało się wówczas, że trio miało jednego wirtuoza – Louisa. Antoine i Mathieu znacznie bowiem ustępowali mu talentem.
Czytaj resztę wpisu »

Vittore Carpaccio – Dwie weneckie damy i Polowanie na lagunie

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 29.12.2009 at 13:02

„Co malarz miał na myśli?” to jedno z podstawowych pytań, które padają podczas oglądania dzieł sztuki. Czasami zamiary malarza są oczywiste, czasami dyskusyjne, a zdarza się też i tak, że późniejsze dzieje obrazu kompletnie fałszują intencje artysty. Doskonałym tego przykładem są „Dwie weneckie damy”, które około 1490-1500 r. namalował Vittore Carpaccio.

Czytaj resztę wpisu »

Matthias Grünewald – Ołtarz z Isenheim

In Malarstwo, Rzemiosło artystyczne, Sztuka nowożytna on 4.12.2009 at 11:11

Matthias Grünewald to jeden z najbardziej znanych niemieckich malarzy, choć tak naprawdę nigdy nie istniał. Malarz o tym nazwisku jest dziełem XVII-wiecznego historyka sztuki Joachima von Sandrarta, który w swoim dziele z niezrozumiałych dla nas powodów pomylił nazwisko żyjącego ponad 100 lat wcześniej malarza.

W rzeczywistości Grünewald nazywał się Mathis Gothardt-Neithardt. Nie wiemy gdzie się urodził, kto go uczył, ani kogo on uczył. Nawet podawana w encyklopediach data urodzenia – ok. 1480 – jest tylko domniemaniem.

Czytaj resztę wpisu »

Canaletto i Santa Maria della Salute

In Architektura, Architektura włoska, Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 19.11.2009 at 15:22

21 listopada rokrocznie odbywa się w Wenecji uroczysta procesja dziękczynna za zdrowie miasta. Prowadzona jest po specjalnie przygotowanym moście pontonowym z placu św. Marka przez Wielki Kanał do kościoła Santa Maria della Salute.

Święto jest upamiętnieniem straszliwej plagi, która w latach 1629-1631 zabiła jedną trzecią mieszkańców Wenecji. Władze miasta postanowiły wówczas zbudować jako wotum kościół poświęcony Maryi, czyli właśnie Santa Maria della Salute.

Czytaj resztę wpisu »

Jacgues-Louis David – Madame Récamier

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 1.10.2009 at 18:39

Jacques-Louis_David_016
Jacgues-Louis David trafił ze swoim talentem w niezwykłe czasy i długo doskonale sobie w nich radził. W początkach kariery wywijał pędzlem na zlecenie króla Francji Ludwika XVI. Potem robił to samo dla wielkich szych rewolucji francuskiej, a w końcu stał się nadwornym malarzem Napoleona. Miał więc okazję uwieczniać najbardziej dramatyczny okres francuskich dziejów, dzięki czemu jego płótna zdobią niezliczone podręczniki historii.

Dobra passa malarza skończyła się po upadku Napoleona. Bourbonowie nie zamierzali wybaczać artyście malowania dla ich wrogów i uznany „królobójcą” David musiał umykać z Francji. Zamieszkał w Belgii, gdzie żył spokojnie, ale już niczego istotnego nie namalował.

Czytaj resztę wpisu »

Sanssouci

In Architektura, Sztuka nowożytna on 27.09.2009 at 13:42

Sanssouci_06_4_small

Sans souci to po francusku „bez trosk”. Pałac leży jednak w niemieckim Poczdamie, a nie we Francji. Był letnią rezydencją króla Prus Fryderyka II zwanego Wielkim oraz Starym Frycem. Jak arcytrafnie napisał Antoni Piskadło w „100 najsłynniejszych budowli” jest to prawdziwe „zwierciadło beztroskiego klimatu życia towarzyskiego osiemnastowiecznej arystokracji”.

Postawiony w latach 1745-1747 rokokowy pałac jest budowlą niezwykle lekką i ozdobną. Nie miał być rezydencją zwalającą z nóg. Fryderyk, który własnoręcznie naszkicował ogólny schemat budowli, mawiał o niej „moja mała winnica” i odrzucał propozycje uczynienia pałacu bardziej imponującym.
Czytaj resztę wpisu »

Meindert Hobbema – Droga do Middelharnis

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 18.09.2009 at 11:58

Hobbema Droga do Middelharnis

Kolejny wielki artysta, który za życia nie zakosztował sławy. Utrzymywał się głównie z urzędniczej posady i zakończył życie w nędzy, ponieważ współczesnych mu Holendrów mało obchodziły jego wiejskie widoki. Nie lepiej było po śmierci artysty. W XVIII w. zdarzało się nawet, że handlarze obrazami usuwali jego nazwisko z obrazów, by wstawiać sfałszowane podpisy znanych malarzy, bo jakiegoś tam Hobbemy nikt nie chciał kupować. Obrazy Holendra były wówczas doceniane tylko w Anglii. Dopiero w połowie XIX w. nazwisko Hobbema zaczęło być znane w całej Europie.

Czytaj resztę wpisu »

Francisco de Zurbarán – Święty Franciszek

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 6.09.2009 at 12:46

Czytaj resztę wpisu »

Peter Paul Rubens – Portret Clary Seleny Rubens

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 25.08.2009 at 9:51

Peter_Paul_Rubens

Nie przepadam za malarstwem Rubensa. Te jego gigantyczne, tłuste, gołe kobiety, te mitologiczne sceny będące kłębowiskiem powyginanych półnagich postaci, to wciskanie gdzie tylko się da udających aniołki niemowlaków, wszystko to zniechęca mnie do dzieł słynnego Flamanda.

Czytaj resztę wpisu »

Giorgione – Burza

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 13.08.2009 at 9:31

Giorgione - La Tempesta ( Burza )

Tajemniczy obraz tajemniczego malarza. Obraz jest tajemniczy, gdyż nikt nie ma pojęcia, jaki jest jego temat. Mamy karmiącą kobietę, mężczyznę i pejzaż z niebem przeciętym błyskawicą.

Kobietę identyfikowano przeróżnie – od cyganki przez liczne postaci literackie i mitologiczne aż po Maryję. Każdy strzał może być dobry, no może z wyjątkiem Maryi, gdyż zbyt dużo tu gołego ciała, jak na malarskie przedstawienie matki Jezusa.

Czytaj resztę wpisu »

François Boucher – Leżąca dziewczyna

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 21.06.2009 at 13:18

Marie-Louise_O'Murphy

Kolejna spośród najsławniejszych pup malarstwa. W dodatku pupa nieletnia, gdyż należy najpewniej do dziewczyny, która nie ukończyła jeszcze 15 roku życia. Uważa się, że była to jedna z licznych młodych niewiast, które miały zaszczyt gościć w łożu króla Francji Ludwika XV.

Bardzo popularne jest identyfikowanie osoby na obrazie z Marie-Louise O’Murphy, nieletnią kochanką króla pochodzenia irlandzkiego, ale mocnych dowodów na to brak. Dlatego używa się raczej tytułów „Leżąca…”, bądź też „Odpoczywająca dziewczyna”.

Czytaj resztę wpisu »

Arkadia

In Architektura, Sztuka nowożytna on 17.06.2009 at 10:59

Arkadia - Temple_of_diana Swiatynia diany

Arkadia, o której dziś napiszę, nie jest ani fikcyjną krainą szczęśliwości, ani historyczną krainą w Grecji. To park niedaleko Łowicza budowany w XVIII i XIX w. na polecenie księżny Heleny z Przezdzieckich Radziwiłłowej w pobliżu rodowej siedziby w Nieborowie.

W drugiej połowie XVIII w. dotarła do polski moda na ogrody typu angielskiego. Zrywały one z głównie francuską modłą na sztuczne barokowe ogrody z symetrycznie wytyczonymi alejkami i równo przystrzyżonymi żywopłotami. W ogrodzie typu angielskiego odtwarzano naturalne krajobrazy, a wszystko to okraszano budowlami nawiązującymi do antyku i średniowiecza. Całość miała mieć charakter nastrojowo-sentymentalny. Z czasem takie ogrody przygarnęły też elementy romantyczne związane z baśniowością i ludowością.
Czytaj resztę wpisu »

Willem van de Velde Młodszy – Statki na redzie

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 9.06.2009 at 8:52

685px-Schepen_onder_de_kust_voor_anker_(Willem_van_de_Velde_II)

Holandię można nazwać ojczyzną malarstwa marynistycznego. Co prawda już w starożytności zdarzało się malarzom ukazywać okręty, ale dopiero w XVII-wiecznej Holandii tematyka ta zdobyła sobie samodzielną pozycję obok portretów czy pejzaży.

Rozkwit marynistycznego malarstwa właśnie w tym kraju nie powinien dziwić. Jak żaden inny naród Holendrzy zawdzięczali swój dobrobyt właśnie morzu. Ten mały kraj był w XVII w. morską potęgą, a jego kupcy zbijali fortuny zwożąc towary z całego świata.
Czytaj resztę wpisu »

Diego Velázquez – Wenus przed lustrem

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 16.05.2009 at 9:44

Velazquez Venus

Niechybnie najpiękniejsza pupa w dziejach malarstwa. I niewątpliwie jeden z dwóch najbardziej znanych aktów hiszpańskiego malarstwa, w którym zresztą aktów było bardzo mało, a zachowało się jeszcze mniej, co zazwyczaj przypisuje się aktywności inkwizycji.

Początkowo naga niewiasta była sama na płótnie. Kupidyn z lustrem pojawił się później, co wykazały specjalistyczne badania. Nie ma pewności, czy domalował go sam Velázquez, czy już ktoś inny. Jednak kupidyn i lustro są nieważne. O mocy obrazu decyduje zmysłowo powyginana niewiasta o wspaniałej figurze, tak różnej od popularnych w tamtym czasie grubasek Rubensa (dla przykładu jego wersja „Wenus przed lustrem„).

Czytaj resztę wpisu »

Gerrit van Honthorst – Adoracja Dzieciątka

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 4.05.2009 at 11:21

gerrit-van-hornthorst-adoracja-dzieciatka

Holender Gerrit van Honthorst nie jest zbyt znanym malarzem. Jednak aż kilka jego obrazów należy do grona moich najbardziej ulubionych. Jednym z nich kilkanaście miesięcy temu zacząłem Cuda Świata. Teraz pokazuję Wam drugi.

Wszystkie moje ulubione Honthorsty należą do tzw. ciemnej maniery (maniera tenebrosa), która była inspirowana dziełami Caravaggia. Honthorst poznał dobrze jego malarstwo podczas kilkuletniego pobytu we Włoszech. Holender stał się tak żarliwym wielbicielem ciemnej maniery, że Włosi nazwali go Gherardo delle Notti, czyli Gerard od nocy.

Czytaj resztę wpisu »

Paolo Veronese – Wieczerza w domu Leviego

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 22.04.2009 at 10:24

veronese-levi

Dość trudno w to uwierzyć, ale powyższy obraz zaprowadził Veronesego przed oblicze Inkwizycji. Jej członkom nie spodobało się bowiem to, że artysta umieścił na płótnie, które miało przedstawiać ostatnią wieczerzę Jezusa, przeróżne „głupstwa”: karły, psy, papugi, błaznów (i to w dodatku pijanych!), Murzynów, czy osobnika dłubiącego w zębach. Najmocniej jednak miało rozdrażnić inkwizytorów ukazanie niemieckich lancknechtów, bo Niemców kojarzono wówczas z luteranizmem.

Czytaj resztę wpisu »

Giovanni Bellini – Opłakiwanie zmarłego Chrystusa

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 10.04.2009 at 6:30

bellini_-_the_lamentation_over_the_body_of_christ

Giovanni Bellini jest powszechnie uznawany za ojca weneckiego koloryzmu. Nie tylko tworzył zachwycające barwami Madonny, ale wychował dwóch arcygigantów tego kierunku: Giorgiona i Tycjana.

Ja jednak nie pokażę Wam dziś Madonn w pięknych niebieskich szatach. Nie pokażę też pewnej nagiej kobiety z lusterkiem, którą namalował, gdy miał ponad 85 lat, a którą wielu uznaje za jego najwybitniejsze dzieło.

Największą bowiem słabość mam do obrazu, który nie bije w nas pięknymi barwami. To skromna tempera ukazująca opłakiwanie zmarłego Chrystusa. Myślę, że to cudowne, rzadko prezentowane dzieło doskonale pasuje do Wielkiego Piątku, który dziś wypada.

ok. 1500 r., tempera na drewnie, 76 na 121 cm, Galleria degli Uffizi we Florencji

Juan Martínez Montañés – Św. Ignacy Loyola

In Rzeźba, Sztuka nowożytna on 27.03.2009 at 12:16

san ignacio de loyola Montanes

Rzeźbę przedstawiającą Św. Ignacego Loyolę, założyciela zakonu jezuitów, Montañés stworzył ok. 1610 r. dla uczczenia jego beatyfikacji. 167-centymetrowa polichromowana figura z drewna stanęła w kościele Iglesia de la Anunciación w Sewilli.

Montañés zwany przez krajan „Fidiaszem z Sewilli” był specjalistą w przedstawianiu mnichów. Zresztą był to motyw niezwykle popularny w sztuce hiszpańskiego baroku, o czym świadczą nie tylko liczne rzeźby szeregu artystów, ale też obrazy. Te gromady hiszpańskich mnichów to jedne z moich ulubionych dzieł baroku. Choć prawdę powiedziawszy z barokiem związek mają głównie czasowy. Wszak stateczne figury ubogo odzianych mnichów kompletnie nie pasują do bogatego, rozbuchanego baroku, jaki panoszył się prawie w całej Europie.

Poniżej mały poczet mnichów Montañesa. Od lewej stoją św. Bruno (założyciel kartuzów), św. Dominik (założyciel dominikanów) i św. Franciszek Borgiasz (jeden z generałów zakonu jezuitów). Ten ostatni znajduje się w tym samym kościele, co Loyola.

juan-martinez-montanes

Wszystkie zdjęcia na licencji Creative Commons. Autor: Anual.

Francesco Guardi – Gondola na lagunie

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 13.02.2009 at 15:33

guardi_gondola_w_lagunie

O Guardim i jego malarstwie pisałem już rok temu ilustrując wpis obrazem „Pałac Dożów„, który jest typowym przykładem dzieł weneckiego mistrza. Napisałem wówczas, że wielkimi fanami jego malarstwa byli francuscy impresjoniści. Dziś wyjaśnię dlaczego.

Obraz, który widzicie powyżej, jest zdaniem większości specjalistów przykładem późnego Guardiego. Nie wiemy jednak kiedy dokładnie powstał, a datowania ekspertów potrafią się różnić nawet o 20 lat.

Ten niewielki obrazek zachwycił impresjonistów swoim nastrojem i niebem, które zlewa się z morzem. Malując go Guardi przestał być malarzem trzaskającym weneckie widoki dla turystów, a stał się prawdziwym poetą. Aż czuć wilgoć, która unosi się w powietrzu. To właśnie ta poetyczna miniaturka tak zachwyciła impresjonistów. Podobnie niebieskawe obrazki Wenecji tworzyli choćby Monet i Manet, a wielu innych malarzy po prostu pastiszowało ujęcie wielkiego Wenecjanina. Jednak nikt go nie dogonił.

po 1780?, olej na płótnie, 25 na 38 cm, Museo Poldi-Pezzoli w Mediolanie

Jacob van Ruisdael – Młyn w Wijk bis Duurstede

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 5.02.2009 at 14:18

ruisdael_rijksmuseum_mill_wijk_at_duurstede1

Chyba w żadnym kraju nie można tak łatwo przenieść się w XVII wiek jak w Holandii. To dzięki całej armii dawnych malarzy, która zostawiła po sobie niezliczoną ilość wiernych pejzaży.

Do najcenniejszych należą dzieła Jacoba Isaackszona von Ruisdaela, któremu większość specjalistów przydziela pierwsze miejsce wśród holenderskich pejzażystów. Choć oprócz malarstwa parał się też medycyną, to pozostawił po sobie spory dorobek: około 600 obrazów i 300 rysunków, z których znakomita większość umożliwa szybką podróż w czasie. Ruszajmy więc.

wbd_runmolenpoort

Jest druga połowa XVII w. Stoimy właśnie nad brzegiem Renu na skraju holenderskiego miasta Wijk bis Duurstede. Z prawej strony w oddali widać górujące nad nim pałac biskupi i wieżę kościoła. Przed nami stoi dumnie architektoniczny symbol Holandii. Wzdłuż brzegu idą spokojnie trzy niewiasty, a rzeką płynie łódź.

Wróćmy do XXI wieku. Wiatraka z obrazu Ruisdaela już nie ma, ale prawie w tym samym miejscu stoi inny i to bardziej wyjątkowy. Jest to jedyny na świecie wiatrak pod którym można przejechać (na zdjęciu z prawej). Często jest mylony ze słynnym XVII-wiecznym przodkiem, którego marne resztki znajdują się kilka budynków dalej.

1665/69, olej na płótnie, 83 na 101 cm, Rijksmuseum w Amsterdamie

Zdjęcie wiatraka na licencji Creative Commons Naamsvermelding Gelijk delen versie 2.5. Autor: Vijverln.

Nicolas Poussin – Święta rodzina na schodach

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 27.01.2009 at 10:52

poussin-holy-family-stairs

Nicolas Poussin jest przez wielu uważany za najwybitniejszego francuskiego malarza XVII w. Jednak za rozwkit jego talentu Francja musi być wdzięczna Włochom, gdyż to tam Poussin działał przez większość swojej artystycznej kariery.

„Święta rodzina…” ukazuje trzy największe miłości Poussina: antyk, Rafaela i porządek.

Miłość do antyku widzimy w otaczającej Jezusa i jego krewnych architekturze. Miłość do Rafaela kryje się w pozach postaci. Elżbieta, Jan Chrzciciel, Maryja i Jezus są „wyjęci” z obrazów włoskiego arcymistrza. Rafaelowska jest również piramida, którą tworzy święta rodzina. Wreszcie zaś miłość do porządku widać w dokładnym rozplanowaniu kompozycji.

Te trzy miłości Poussina stworzyły fundament, na którym z czasem wyrósł tak znienawidzony przez impresjonistów akademizm.

1648, olej na płótnie, 68,6 na 97,8 cm, National Gallery of Art w Waszyngtonie

Franz Xaver Messerschmidt – Charaktery

In Rzeźba, Sztuka nowożytna on 15.01.2009 at 16:50

franz-xaver-messerschmidt

Franz Xaver Messerschmidt pochodził ze znanej niemieckiej rodziny rzeźbiarzy. Działał głównie w Wiedniu i Bratysławie. Malował i rzeźbił portrety na zamówienie.

Po śmierci artysty w jego pracowni znaleziono 69 rzeźb. 50 z nich były to głowy naturalnej wielkości przedstawiające w sposób bardzo realistyczny ludzkie grymasy. 34 były z metalu, a 16 z alabastru. Cykl ten nazwano „Charaktery”. Zdaniem części specjalistów są to autoportrety artysty.

Niektórzy tłumaczą ten cykl problemami psychicznymi rzeźbiarza. Stały się one w pewnym momencie na tyle poważne, że stracił pracę w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem głowy Messerschmidta, byłem przekonany, że to dzieła XX-wiecznego artysty. Bardzo się myliłem. Wszystkie powstały między 1770-1783 r.

franz-xaver-messerschmidt-2

Górne zdjęcia są na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.0. Autorem jest access.

Dolne zdjęcia są w domenie publicznej.

Dużą porcję głów znajdziecie oczywiście w Googlu.

Jacopo Tintoretto – Ostatnia wieczerza

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 9.01.2009 at 20:44

tintoretto-last-supper

Hasła „obraz” i „ostatnia wieczerza” od razu przywołują przed oczy słynną leonardowską wizję. Ta kompozycja tak wryła się w nasze umysły, że zazwyczaj ciężko wyobrazić sobie inaczej Jezusa posilającego się wraz ze swoimi uczniami.

Są jednak odmienne wizje. Jedna z najbardziej znanych jest dziełem innego włoskiego arcymistrza pędzla Jacopa Tintoretta. Widz nie stoi już na wprost stołu, ale z boku pomieszczenia, w którym odbywa się wieczerza, i to w dodatku na podwyższeniu.

Ukazany w tzw. uciekającej perspektywie stół jest osią kompozycji. Malarz za pomocą perspektywy próbuje nas oszukać, że odszedł od tradycji ukazywania Jezusa w centrum. Choć wydaje się, że Zbawiciel stoi gdzieś na końcu stołu, to w rzeczywistości jest ulokowany centralnie i to podwójnie. Po uwzględnieniu perspektywy Jezus tak naprawdę jest w połowie stołu. W dodatku jego postać jest dokładnie na środku obrazu, choć mózg sugeruje coś innego. Weźcie do ręki linijkę, jeśli mi nie wierzycie.

Tintoretto nie zostawił Jezusa i jego uczniów samym sobie jak to się dzieje w wielu malarskich wieczerzach. Ukazał cały świat wokół nich – ten realny i ten duchowy. I właśnie sposób ukazania tego drugiego najbardziej mnie zachwyca. Anioły „rodzą się” z dymu, który pochodzi z zawieszonej u sufitu lampy.

Myślę, że lampa symbolizuje Ducha Świętego. Mam na to dwie poszlaki. Pierwsza to właśnie te anioły. Druga to fakt, że lampa świeci co najmniej tak mocno jak aureola Jezusa. To chyba nie przypadek. (kolejne dwie poszlaki pojawiły się w komentarzu do wpisu)

Tak nowatorskie podejście do tematu nie wszystkim się spodobało. Publiczność przełomu XVI i XVII w. nie ceniła obrazu Tintoretta zbyt wysoko. Podobnie uważał Rubens, dla którego był to wyłącznie chaos. Ale już Diego Velázquez zachwycał się tym płótnem i nawet wykonał jego kopię.

1592/1594, olej na płótnie, 366 na 568 cm, kościół San Giorgio Maggiore w Wenecji

Joachim Patinir – Charon przepływający Styks

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 30.12.2008 at 19:46

joachim-patinir-charon

Flamandzki malarz Joachim Patinir jest uważany za ojca pejzażu. Co prawda już jego poprzednicy malowali krajobrazy, ale były one tylko uzupełnieniem obrazu, w którym główną rolę grały postacie. Patinir odwrócił proporcje i główną rolę przydzielił krajobrazowi obsadzając ludzi i zwierzęta w rolach drugoplanowych.

„Charon przepływający Styks” to chyba najbardziej znany przykład pejzaży Patinira. Charon, Cerber, anioły i ludzie są tutaj tylko pretekstem, by namalować pejzaż. Artysta miał bowiem poważny problem. Klienci nie znali jeszcze wówczas czegoś takiego jak pejzaż. Chcieli portretów i scen mitologicznych, historycznych bądź religijnych. Patinir starał się więc wykonać zlecenie w taki sposób, by namalować pejzaż, a jednocześnie wykonać zlecony temat.

Jednak nie wszyscy klienci zgadzali się na mikroskopijnych ludzi. Wtedy Patinir miał poważny problem, gdyż ludzi malował fatalnie. Ratował się prosząc o pomoc kolegów. Jednym z najbardziej znanych „ratowników” pierwszego pejzażysty był Quentin Matsys.

Z powyższych powodów Patinir nigdy nie stworzył czystego pejzażu, a więc pozbawionego ludzkich figurek. Jednak na wielu jego obrazach są one tak mikroskopijne, że nie ma wątpliwości, iż Flamanda kręcił tylko krajobraz.

między 1521-1524, olej na drewnie, 64 na 103 cm, muzeum Prado w Madrycie

Andrea del Pozzo – Freski z kościoła San Ignazio w Rzymie

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 14.12.2008 at 20:42

rome_santignazio_ceiling_hdr

Iluzja była jednym z najważniejszych elementów barokowego malarstwa. Ulubionym chwytem malarzy było zlewanie obrazu z architekturą, tak by widz nie miał pojęcia, co jest elementem budynku, a co jedynie malunkiem.

Doskonałym przykładem takiego malarstwa jest kościół San Ignazio w Rzymie. Freski na jego sklepieniu, które wykonał Andrea del Pozzo, robią wrażenie, że sklepienia nie ma, a wysokie mury kościoła wznoszą się wprost ku niebu.

Artysta namalował też w kościele pozorną kopułę.

ignazio

Zdjęcie górne jest na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Autor: Alessio Damato.

Autorem dolnego zdjęcia jest Don Edgar. Wszelkie prawa zastrzezone

El Greco – Pokłon pasterzy

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 4.11.2008 at 21:29

adoracion_de_los_reyes_magos1

Zwano go i zwać się będzie El Greco, gdyż nazwisko miał niełatwo do zapamiętania – Domenikos Theotokopulos (można spotkać kilka różnych zapisów). Urodził się w malutkiej wiosce niedaleko Iraklionu na Krecie. Został mistrzem malarstwa ikonowego, po czym ruszył w świat. W Wenecji (do której wówczas Kreta należała) zetknął się z osiągnięciami tamtejszych mistrzów renesansu, a w Rzymie poznał manieryzm. Jako że był niezwykle zdolny, to szybko stał się mistrzem i w zachodnim sposobie malowania. Pięknymi dziełami swego geniuszu ozdabiał kościoły i komnaty w Hiszpanii, gdyż tam ostatecznie się osiedlił.

Wiele jego obrazów trafiło do ołtarzy i taki też los spotkał „Pokłon pasterzy”. Wpierw wisiał w krypcie malarza w kościele Św. Dominika w Toledo. W 1824 r. trafił do głównego ołtarza kościoła w miejsce innego dzieła mistrza. Powieszony bardzo wysoko przez wiele dekad zbierał kurz. Gdy go w końcu zdjęto i oczyszczono, ekspertów zadziwiła bogata kolorystyka i niebywała lekkość pędzla.

1612 r., olej na płótnie, 319 na 180 cm, Muzeum Prado w Madrycie

Michał Anioł – Pieta

In Rzeźba, Sztuka nowożytna, Sztuka włoska on 10.10.2008 at 13:11

Gdyby ktoś mnie spytał o najpiękniejszy obraz rozłożyłbym tylko bezradnie ręce. Za duży wybór. W przypadku rzeźby nie mam jednak aż takiego problemu, choć wybór też łatwy nie jest.

Mój rzeźbiarski numer jeden to Pieta Michała Anioła zwana też Pietą Watykańską, gdyż zdobi bazylikę św. Piotra w Watykanie.

Nasączyć kamień bólem, smutkiem i cierpieniem, to wielka sztuka, ale Michał Anioł był wielkim artystą. Stworzył dzieło, które jest zarazem antyczne i chrześcijańskie. Chrześcijańska jest oczywiście jego tematyka. Antyczne jest natomiast wykonanie. Michał Anioł skupił się nie tylko na ukazaniu uczuć, ale też piękna ludzkiego ciała. I chodzi tu nie tylko o nagiego Jezusa. Choć w chwili śmierci syna Maria musiała mieć około 50 lat, to artysta dał jej twarz młodej, pięknej Madonny.

W Piecie zachwyca mnie jeszcze arcygenialne ukazanie bezwładnego ciała (oj miewali z tym artyści wielkie problemy), zamknięta w trójkącie kompozycja, kontrast między gładkim ciałem Jezusa a celowo nadmiernie pofałdowanymi szatami Marii i ten niesamowity gest jej lewej ręki, którym zadaje ona nieme matczyne pytanie: Dlaczego?

Michał Anioł był chyba zadowolony z efektu swojej pracy. Pieta jest bowiem jedynym jego dziełem, które podpisał. Swoje nazwisko umieścił w centralnym miejscu – na szarfie, którą opasana jest Maria (historię podpisania rzeźby przytoczoną przez Vasariego znajdziecie w komentarzach do wpisu).

Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Stanisław Trajkow. Koniecznie zobaczcie powiększenie (3 MB).

Parmigianino – Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 19.09.2008 at 12:06

Według legendy o św. Katarzynie otrzymała ona podczas modlitwy pierścionek zaręczynowy od Jezusa. Właśnie tę scenę pokazał na swym obrazie włoski malarz Parmigianino (właśc. Francesco Maria Mazzola).

Ujęcie jest jednak dość niecodzienne. Na pierwszym planie widzimy głowę starca, który symbolizuje pustelnika będącego doradcą duchowym świętej. Tak ucięta postać to wielka rzadkość w dawnym malarstwie. Wrażenie lekkiej dziwaczności zwiększa siedząca bokiem do widza Madonna.

„Mistyczne zaślubiny…” były pierwszym poważnym dziełem Parmigianina. Gdy je malował miał około 18 lat.

Niezwykła kompozycja jest najprawdopodobniej efektem poszukiwania nowego indywidulanego stylu. Parmigianino należał bowiem do pokolenia, które przyszło zaraz po wielkich gigantach takich jak Rafael i Michał Anioł. Malarze ci mieli więc ogromne kłopoty ze stworzeniem czegoś wspaniałego i wyjątkowego.

Eksperymenty malarza z Parmy i innych przedstawicieli młodego pokolenia doprowadziły w końcu do wykształcenia się nowego stylu – manieryzmu. I choć to właśnie te późniejsze dzieła Parmigianina zapewniły mu sławę, to ja bardziej lubię „Mistyczne zaślubiny…”. No i pewien portret, który może kiedyś pokażę.

ok. 1521, olej na desce, 74 na 57 cm, National Gallery w Londynie

Michał Anioł i Gian Lorenzo Bernini – Dawid

In Rzeźba, Sztuka nowożytna, Sztuka włoska on 4.09.2008 at 20:35

Dawid Michała Anioła to kolos – ma ponad 5 metrów wysokości. Nic więc dziwnego, że słynny rzeźbiarz wykuwał go z bloku marmuru prawie trzy lata (1501-1504).

Poprzednie dwa słynne Dawidy – Donatella i Verocchia – ukazywały dzielnego młodziana w chwili triumfu. Michał Anioł wolał pokazać Dawida szykującego się do boju. Z uwagą spogląda on na zastępy Fillistynów, wśród których stoi budzący przerażenie Goliat. Mięśnie młodziana już się naprężają, by zrealizować zuchwały plan…

Podczas gdy rzeźba Michała Anioła to szczyt renesansu, to mające 170 cm dzieło Berniniego z lat 1623-1624 jest zapowiedzią złotego okresu barokowej rzeźby. Berniniego nie interesowało już pokazanie piękna ludzkiego ciała, ale zaklęcie w kamieniu emocji. Dlatego jego Dawid ukazany jest w chwili miotana pocisku w kierunku potężnego Filistyna. Ciało skręcone jest w energicznym ruchu, a twarz Dawida wykrzywia grymas bojowej wściekłości.

Te dwie rzeźby są doskonałą ilustracją różnic między spokojnym i statecznym renesansem, a pełnym emocji i w pewnym sensie chaotycznym barokiem.

Zdjęcie górne na licencji GNU FDL. Autor: David Gaya.

Zdjęcie dolne na licencji Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 2.0 Generic. Autor: Kayray.

Georges de La Tour – Anioł ukazujący się św. Józefowi

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 1.09.2008 at 8:06

Georges de La Tour był synem ubiogiego piekarza z Vic (Lotaryngia). Niewiele wiemy o jego dzieciństwie, nie wiemy nawet kto go uczył trzymać pędzel, rozrabiać farby, ogniskować perspektywę i prawidłowo kadrować kompozycję, wiemy jednako, że nikt nie nauczył go malować przestrzeni ogarniętej płomieniem świecy, bo zrobić to dobrze jest nieprawdopodobnie trudno, więc jeśli ktoś inny potrafiłby to robić tak samo, jak on, znalibyśmy obrazy tamtego. Tego cudu nauczył się sam.

Jest najbardziej znanym francuskim malarzem XVII w., choć bardzo długo nikt go nie znał. De La Toura odkryto i doceniono dopiero w XX w. Doceniono właśnie za to jak malował światło świecy.

Cytat za W. Łysiak, „MW”, Kraków 1990

ok. 1628-1645, olej na płótnie, 93 na 81 cm, Musée des Beaux-Arts w Nantes