Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Posts Tagged ‘sztuka rzymska’

Dobry Pasterz

In Rzeźba, Sztuka starożytna on 5.10.2009 at 8:52

Dobry pasterz fagment kopia

„Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.” – tak według św. Jana Jezus mówił swym uczniom.

Motyw Dobrego Pasterza największe triumfy święcił w sztuce wczesnochrześcijańskiej. W swojej pierwotnej wersji przedstawiał nastoletniego Jezusa z owieczką na ramionach. By stworzyć ten wizerunek, starożytni artyści skorzystali ze świetnie im znanego kanonu przedstawiania Hermesa Krioforosa, czyli Hermesa niosącego owcę.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Baalbek

In Architektura, Sztuka starożytna on 12.05.2009 at 10:17

Świątynia Bachusa w Baalbek

Położone w Libanie Baalbek przez prawie całą starożytość było miejscem kultu. Najdłużej czczono tam trzy bóstwa semickie: boga burzy Baala-Hadada, boginię płodności Atargatis i trzeciego niezidentyfikowanego boga. Badania archeologiczne wskazują, że ich kult w tym miejscu zaczął się prawdopodobnie już w III tysiącleciu p.n.e.

Gdy po podbojach Aleksandra Wielkiego władzę nad Bliskim Wschodem objęli monarchowie greckiego i macedońskiego pochodzenia Baalbek przekształcono w Heliopolis, czyli Miasto Słońca, a czcić zaczęto bóstwa greckie. Potem miasto znalazło się w granicach imperium rzymskiego, a Oktawian August założył w nim kolonię weteranów Julia Augusta Felix. Wtedy to Baalbek stało się miejscem kultu Jowisza Heliopolitańskiego, Wenus i Bachusa (Dionizosa).

Czytaj resztę wpisu »

Panteon w Rzymie

In Architektura, Sztuka starożytna on 2.04.2009 at 12:34

pantheon_panorama_rome_-_5

Nie ma w Rzymie lepiej zachowanej antycznej budowli niż Panteon. Nie oznacza to jednak, że świątynia będąca od 608 r. chrześcijańskim kościołem, dotrwała do naszych czasów w stanie nienaruszonym. W 663 r. cesarz bizantyjski Konstans II zerwał z jej dachu pozłacane mosiężne płyty, w średniowieczu zdarto marmury, które okrywały zewnętrzne ściany budowli, a w 1625 r. papież Urban VIII usunął m.in. podtrzymujące dach portyku brązowe belki i dał w ich miejsce drewniane. To tylko najistotniejsze straty jakie poniosła budowla. Najważniejsze jednak, że do naszych czasów dotrwało to, co czyni ją wyjątkową – betonowa kopuła o średnicy 43,3 m.

Czytaj resztę wpisu »

Termy Karakalli

In Architektura, Sztuka starożytna on 6.01.2009 at 21:03

terme_caracalla_roma_09feb08_01

Chyba wszyscy znają, choćby ze zdjęć, ruiny Koloseum czy Forum Romanum. Będąc w Rzymie warto też jednak obejrzeć pozostałości term Karakalli. Jest to najlepiej zachowany przykład kompleksu termalnego z epoki cesarstwa i jedna z kilku największych takich budowli. Nigdzie indziej nie można tak łatwo ocenić ogromu tych starożytnych odpowiedników współczesnych parków wodnych i spa. Po części spełniały one też rolę współczesnych centrów handlowych i siłowni, a nawet pól golfowych, gdyż często podczas kąpieli omawiano interesy.

Budowę term cesarz Karakalla zaczął w 212 r. n.e. Prace trwały pięc lat i w efekcie powstał otoczony murem kompleks o szerokości 400 m, w którym oprócz właściwych term były też ogrody i stadion. By zapewnić wodę zbudowano specjalną odnogę akweduktu.

Dużą uwagę przywiązano do dekoracji term. Na podłogach ułożono gustowne mozaiki, a wnętrza ozdobiono licznymi rzeźbami (np. przedstawiającą Byka Farnezyjskiego). Termy musiały imponować, gdyż były darem cesarza dla ludu. Im były wspanialsze, tym lepszy był efekt propagandowy.

Choć zachowane ruiny pozwalają poznać ogrom term, to trudniej wyobrazić sobie ich piękno. Dlatego zachęcam do rzucenia okiem na rekonstrukcje wnętrz (1 i 2), . Warto też spojrzec na makietę całej budowli.

roma-termecaracalla01

Zdjęcie górne na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0. Autor: Marcok.

Zdjęcie dolne na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Patrick Denker.

Ucieczka Dariusza III przed Aleksandrem Wielkim

In Malarstwo, Rzemiosło artystyczne, Sztuka starożytna on 29.10.2008 at 19:10

Nie, nie, to nie jest obraz, to mozaika. Ale zgodzę się, że wygląda jak obraz. Decydują o tym dwa czynniki. Pierwszy, to bardzo wysoka jak na mozaiki „rozdzielczość” – scenę ułożono z co najmniej 1,5 mln kolorowych kamyczków.

Po drugie, jak twierdzą specjaliści, mozaika jest wzorowana na nieznanym nam monumentalnym malowidle. Świadczą o tym choćby próby odtworzenia refleksów.

Od wielu lat podejrzewa się, że był to obraz Filoksenosa z Eretrii, który działał pod koniec IV w. p.n.e. Wiemy bowiem, że stworzył on malowidło przedstawiające obu władców podczas bitwy. Część specjalistów podważa jednak to założenie. Pewne jest jedynie to, że wzorcem musiało być jakieś greckie dzieło z czasów Aleksandra, gdyż stroje Macedończyków i Persów oddano z dużą wiernością.

Pierwsze fragmenty ponad pięciometrowej mozaiki archeolodzy odsłonili 24 października 1831 r. w Casa dal Faunno (Domu Fauna) w Pompejach.

Spora część wykonanego ok. 120 r. p.n.e. dzieła niestety nie zachowała się, ale widzimy dwóch głównych bohaterów. Aleksander na Bucefale jest z lewej strony. Jego długa włócznia przebija właśnie perskiego jeźdźca. Stojący na rydwanie Dariusz z przerażeniem patrzy na szarżujących Macedończyków.

Mozaikę często zwie się „bitwą pod Issos”. W rzeczywistości nie wiemy jednak, którą bitwę oglądamy. Dariusz III miał bowiem tego pecha, że uciekał przed szarżującym Macedończykiem aż dwa razy. Pod Issos właśnie i pod Gaugamelą.

Wersja w bardzo wysokiej rozdzielczości dla podziwiania detali. Przyjrzyjcie się choćby tarczy Persa leżącego pod rydwanem Dariusza.

Byk Farnezyjski

In Rzeźba, Sztuka starożytna on 30.07.2008 at 21:20

Byk Farnezyjski to gigantyczna grupa rzeźbiarska (ponad 3,5 m. wysokości) ukazująca ukaranie Dirke, mitycznej królowej Teb, którą przywiązano do rogów rozjuszonego byka.

Wykonaną około 211-217 r. n.e. marmurową rzeźbę odkryto w 1546 r. w termach Karakalli w Rzymie. Do końca XVIII w. stała w rzymskim Palazzo Farnese (stąd nazwa). Obecnie znajduje się w Museo Nazionale w Neapolu.

Jak wiele rzymskich rzeźb jest to tylko kopia (choć lekko wzbogacona) wykonanego w brązie arcydzieła greckich mistrzów. Byli nimi Apollonios i Tauriskos z Tralles adoptowani synowie Menekratesa z Rodos. Specjaliści oceniają, że oryginał, który nie dotrwał do naszych czasów, powstał około 100 r. p.n.e.

Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.0 Italy. Autor: Finizio.

Sarkofag Dionizosa

In Rzeźba, Sztuka starożytna on 15.06.2008 at 18:13

Marmur, z którego wykonano ten wspaniały sarkofag, pochodzi co prawda z Frygii (dzisiejsza środkowa Turcja), ale kamień najpewniej został przewieziony do Rzymu. Dopiero tam trafił w ręce artysty, który wyrzeźbił w nim tłum postaci. Główna scena ukazuje Dionizosa obok którego stoją cztery pory roku.

Zdaniem specjalistów sarkofag powstał dla któregoś z członków najzamożniejszych rodów rzymskich. Artysta skorzystał najpewniej z jakiejś księgi ze wzorami dla rzeźbiarzy. Bardzo podobne przedstawienie jest bowiem na innym sarkofagu, który zachował się do naszych czasów.

Sarkofag pochodzi z około 260-270 r. n.e. Obecnie znajduje się w The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

Konny posąg Marka Aureliusza

In Rzeźba, Sztuka starożytna on 6.06.2008 at 21:24

Do naszych czasów przetrwało niewiele antycznych posągów z brązu. W późnym antyku i w średniowieczu masowo przetapiano je na monety albo posągi lepiej odpowiadające nowym, chrześcijańskim realiom. I tak z wielu pełnofigurowych konnych rzeźb pogańskich cesarzy Rzymu pogrom przetrwała tylko jedna.

Konny posąg Marka Aureliusza przetrwał, bo w średniowieczu uznano go za rzeźbę Konstantyna Wielkiego, który doprowadził do równouprawnienia chrześcijaństwa z kultami pogańskimi. Przez całe stulecia posąg stał w Rzymie pod gołym niebem. W końcu przeniesiono go do Muzeum Kapitolińskiego, a na Piazza del Campidoglio ustawiono kopię.

Pomyłka średniowiecznych Rzymian miała wielkie znaczenie dla sztuki. Posąg Marka Aureliusza stał się inspiracją dla renesansowych artystów i miasta Europy na nowo zapełniły się wspaniałymi konnymi posągami władców i wodzów.

Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Jean-Christophe Benoist.

Marcellus

In Rzeźba, Sztuka starożytna on 16.04.2008 at 10:55

Posąg Marcellusa, siostrzeńca Augusta Oktawiana, wyrzeźbił około 20 roku p.n.e. Kleomenes z Aten. Moim zdaniem rewelacyjnie rozwiązał on problem dodatkowej podpórki, której wymagały marmurowe posągi, gdyż nogi postaci nie wystarczały do utrzymania całej rzeżby. Najczęściej opierano postać o kolumienkę, albo „przyklejano” jej do nogi jakiś konar, jak choćby w rzeźbach rannych Amazonek. Rzadko kiedy wygląda to naturalnie, a czasami wręcz źle. Najlepszym chyba przyładem jest tutaj przechowywana w Watykanie rzeźba Apolla, gdzie dziwacznie wystająca w bok gałąź psuje całą kompozycję.

Kleomenes wykorzystał zaś przewieszoną przez ramię Marcellusa szatę, która swobodnie i naturalnie opada ku ziemi. Dzięki temu nie widzimy, że w rzeczywistości podpiera ona posąg. Między ziemią i szatą artysta wyrzeźbił małego żółwia, na którym umieścił swój podpis. Na żywo posąg można podziwiać w Luwrze.

Zdjęcie rzeźby od przodu na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0 Unported. Autor: Tetraktys.

Waza Portlandzka

In Rzemiosło artystyczne, Sztuka starożytna on 5.03.2008 at 0:48

Odnaleziono ją ponoć w Rzymie w 1594 r. Przekazywana z rąk do rąk trafiła ostatecznie do londyńskiego British Museum. Jest najbardziej znanym przykładem zastosowania tzw. szkła kameowego. Jego produkcja wyglądała następująco: szklarz robił naczynie z ciemnego szkła, a potem zanurzał je częściowo w białej masie szklanej. Gdy ta wystygła, artysta rzeźbił w niej sceny, które miały zdobić naczynie.

Historycy sztuki zakładają, że Wazę Portlandzką (przez wiele lat należała do książąt Portland) wykonano w pierwszych latach I w. n.e., najpewniej w Rzymie. Mimo wieloletnich sporów nie zdołali jednak ustalić, co przedstawiają dwie sceny wyryte na jej ścianach. Jeden ze specjalistów uznał nawet, że nie da się tego stwierdzić, bo tak naprawdę wazę wykonał XVI-wieczny artysta, który słabo znał się na mitologii. Teoria ta nie zdobyła jednak popularności.

Wielką ironią losu jest to, że waza, która przetrwała ponad tysiąc lat w ruinach Rzymu, a następnie wędrówki z rąk do rąk, została rozbita, gdy trafiła do miejsca wydawałoby się najbezpieczniejszego, czyli do muzeum. W 1845 r. pewien pijany jegomość zwalił jakąś rzeźbę w British Museum tak nieszczęśliwie, że trafił w wazę. Pełnię urody odzyskała ona dopiero po zabiegach konserwatorskich przeprowadzonych w 1987 r.

Zdjęcia na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Marie-Lan Nguyen