Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Posts Tagged ‘barok’

Canaletto i Santa Maria della Salute

In Architektura, Architektura włoska, Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 19.11.2009 at 15:22

21 listopada rokrocznie odbywa się w Wenecji uroczysta procesja dziękczynna za zdrowie miasta. Prowadzona jest po specjalnie przygotowanym moście pontonowym z placu św. Marka przez Wielki Kanał do kościoła Santa Maria della Salute.

Święto jest upamiętnieniem straszliwej plagi, która w latach 1629-1631 zabiła jedną trzecią mieszkańców Wenecji. Władze miasta postanowiły wówczas zbudować jako wotum kościół poświęcony Maryi, czyli właśnie Santa Maria della Salute.

Czytaj resztę wpisu »

Francisco de Zurbarán – Święty Franciszek

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 6.09.2009 at 12:46

Czytaj resztę wpisu »

Peter Paul Rubens – Portret Clary Seleny Rubens

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 25.08.2009 at 9:51

Peter_Paul_Rubens

Nie przepadam za malarstwem Rubensa. Te jego gigantyczne, tłuste, gołe kobiety, te mitologiczne sceny będące kłębowiskiem powyginanych półnagich postaci, to wciskanie gdzie tylko się da udających aniołki niemowlaków, wszystko to zniechęca mnie do dzieł słynnego Flamanda.

Czytaj resztę wpisu »

Diego Velázquez – Wenus przed lustrem

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 16.05.2009 at 9:44

Velazquez Venus

Niechybnie najpiękniejsza pupa w dziejach malarstwa. I niewątpliwie jeden z dwóch najbardziej znanych aktów hiszpańskiego malarstwa, w którym zresztą aktów było bardzo mało, a zachowało się jeszcze mniej, co zazwyczaj przypisuje się aktywności inkwizycji.

Początkowo naga niewiasta była sama na płótnie. Kupidyn z lustrem pojawił się później, co wykazały specjalistyczne badania. Nie ma pewności, czy domalował go sam Velázquez, czy już ktoś inny. Jednak kupidyn i lustro są nieważne. O mocy obrazu decyduje zmysłowo powyginana niewiasta o wspaniałej figurze, tak różnej od popularnych w tamtym czasie grubasek Rubensa (dla przykładu jego wersja „Wenus przed lustrem„).

Czytaj resztę wpisu »

Gerrit van Honthorst – Adoracja Dzieciątka

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 4.05.2009 at 11:21

gerrit-van-hornthorst-adoracja-dzieciatka

Holender Gerrit van Honthorst nie jest zbyt znanym malarzem. Jednak aż kilka jego obrazów należy do grona moich najbardziej ulubionych. Jednym z nich kilkanaście miesięcy temu zacząłem Cuda Świata. Teraz pokazuję Wam drugi.

Wszystkie moje ulubione Honthorsty należą do tzw. ciemnej maniery (maniera tenebrosa), która była inspirowana dziełami Caravaggia. Honthorst poznał dobrze jego malarstwo podczas kilkuletniego pobytu we Włoszech. Holender stał się tak żarliwym wielbicielem ciemnej maniery, że Włosi nazwali go Gherardo delle Notti, czyli Gerard od nocy.

Czytaj resztę wpisu »

Juan Martínez Montañés – Św. Ignacy Loyola

In Rzeźba, Sztuka nowożytna on 27.03.2009 at 12:16

san ignacio de loyola Montanes

Rzeźbę przedstawiającą Św. Ignacego Loyolę, założyciela zakonu jezuitów, Montañés stworzył ok. 1610 r. dla uczczenia jego beatyfikacji. 167-centymetrowa polichromowana figura z drewna stanęła w kościele Iglesia de la Anunciación w Sewilli.

Montañés zwany przez krajan „Fidiaszem z Sewilli” był specjalistą w przedstawianiu mnichów. Zresztą był to motyw niezwykle popularny w sztuce hiszpańskiego baroku, o czym świadczą nie tylko liczne rzeźby szeregu artystów, ale też obrazy. Te gromady hiszpańskich mnichów to jedne z moich ulubionych dzieł baroku. Choć prawdę powiedziawszy z barokiem związek mają głównie czasowy. Wszak stateczne figury ubogo odzianych mnichów kompletnie nie pasują do bogatego, rozbuchanego baroku, jaki panoszył się prawie w całej Europie.

Poniżej mały poczet mnichów Montañesa. Od lewej stoją św. Bruno (założyciel kartuzów), św. Dominik (założyciel dominikanów) i św. Franciszek Borgiasz (jeden z generałów zakonu jezuitów). Ten ostatni znajduje się w tym samym kościele, co Loyola.

juan-martinez-montanes

Wszystkie zdjęcia na licencji Creative Commons. Autor: Anual.

Nicolas Poussin – Święta rodzina na schodach

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 27.01.2009 at 10:52

poussin-holy-family-stairs

Nicolas Poussin jest przez wielu uważany za najwybitniejszego francuskiego malarza XVII w. Jednak za rozwkit jego talentu Francja musi być wdzięczna Włochom, gdyż to tam Poussin działał przez większość swojej artystycznej kariery.

„Święta rodzina…” ukazuje trzy największe miłości Poussina: antyk, Rafaela i porządek.

Miłość do antyku widzimy w otaczającej Jezusa i jego krewnych architekturze. Miłość do Rafaela kryje się w pozach postaci. Elżbieta, Jan Chrzciciel, Maryja i Jezus są „wyjęci” z obrazów włoskiego arcymistrza. Rafaelowska jest również piramida, którą tworzy święta rodzina. Wreszcie zaś miłość do porządku widać w dokładnym rozplanowaniu kompozycji.

Te trzy miłości Poussina stworzyły fundament, na którym z czasem wyrósł tak znienawidzony przez impresjonistów akademizm.

1648, olej na płótnie, 68,6 na 97,8 cm, National Gallery of Art w Waszyngtonie

Andrea del Pozzo – Freski z kościoła San Ignazio w Rzymie

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 14.12.2008 at 20:42

rome_santignazio_ceiling_hdr

Iluzja była jednym z najważniejszych elementów barokowego malarstwa. Ulubionym chwytem malarzy było zlewanie obrazu z architekturą, tak by widz nie miał pojęcia, co jest elementem budynku, a co jedynie malunkiem.

Doskonałym przykładem takiego malarstwa jest kościół San Ignazio w Rzymie. Freski na jego sklepieniu, które wykonał Andrea del Pozzo, robią wrażenie, że sklepienia nie ma, a wysokie mury kościoła wznoszą się wprost ku niebu.

Artysta namalował też w kościele pozorną kopułę.

ignazio

Zdjęcie górne jest na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Autor: Alessio Damato.

Autorem dolnego zdjęcia jest Don Edgar. Wszelkie prawa zastrzezone

Michał Anioł i Gian Lorenzo Bernini – Dawid

In Rzeźba, Sztuka nowożytna, Sztuka włoska on 4.09.2008 at 20:35

Dawid Michała Anioła to kolos – ma ponad 5 metrów wysokości. Nic więc dziwnego, że słynny rzeźbiarz wykuwał go z bloku marmuru prawie trzy lata (1501-1504).

Poprzednie dwa słynne Dawidy – Donatella i Verocchia – ukazywały dzielnego młodziana w chwili triumfu. Michał Anioł wolał pokazać Dawida szykującego się do boju. Z uwagą spogląda on na zastępy Fillistynów, wśród których stoi budzący przerażenie Goliat. Mięśnie młodziana już się naprężają, by zrealizować zuchwały plan…

Podczas gdy rzeźba Michała Anioła to szczyt renesansu, to mające 170 cm dzieło Berniniego z lat 1623-1624 jest zapowiedzią złotego okresu barokowej rzeźby. Berniniego nie interesowało już pokazanie piękna ludzkiego ciała, ale zaklęcie w kamieniu emocji. Dlatego jego Dawid ukazany jest w chwili miotana pocisku w kierunku potężnego Filistyna. Ciało skręcone jest w energicznym ruchu, a twarz Dawida wykrzywia grymas bojowej wściekłości.

Te dwie rzeźby są doskonałą ilustracją różnic między spokojnym i statecznym renesansem, a pełnym emocji i w pewnym sensie chaotycznym barokiem.

Zdjęcie górne na licencji GNU FDL. Autor: David Gaya.

Zdjęcie dolne na licencji Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 2.0 Generic. Autor: Kayray.

Gian Lorenzo Bernini i Salvador Dali – Słoń z obeliskiem

In Malarstwo, Rzeźba, Sztuka nowożytna, Sztuka włoska, Sztuka XX wieku on 12.07.2008 at 9:52

Pierwszym artystą, który wsadził obelisk na grzbiet słonia był rewelacyjny włoski rzeźbiarz Gian Lorenzo Bernini. Był on pomysłodawcą i projektantem rzeźby, ale nie wykonawcą.

Obelisk jest dziełem starożytnych egipskich rzeźbiarzy, a słonia wykuł wedle projektu mistrza uczeń Berniniego Hercules Ferrara w 1667 r. Rzeźba stoi na rzymskim placu Santa Maria sopra Minerva*.

Pomysł obarczenia słonia obeliskiem bardzo spodobał się hiszpańskiemu malarzowi Salvadorowi Dali. W 1944 r. umieścił takiego słonia jako drugoplanowego bohatera obrazu „Sen wywołany lotem pszczoły wokół owocu granatu na sekundę przed przebudzeniem”, który widzicie na dole. Artysta wzmocnił jednak wyjątkowość wizji wyposażając zwierzaka w przeraźliwie chude i długie „owadzie” nogi.

Trzeba było jednak jeszcze jednego obrazu, by słoń z obeliskiem stał się jednym z najsłynniejszych motywów Dalego. Ten obraz to inspirowane dziełem Hieronima Boscha „Kuszenie św. Antoniego”, w którym Dali pokazał już całe stado chudonogich słoni.

Zdjęcie obelisku z placu Santa Maria sopra Minerva (u góry) jest na licencji GNU FDL. Autor: Hans-Gerd Maus-Trauden (powiększenie)

*Podobna rzeźba jest w Grodzisku koło Skały (Jura Krakowsko-Częstochowska). Zdjęcie całości i zbliżenie słonia. Wielkie podziękowania dla Cypriana Vaxo za informację.

Kościół św. Marii w Fürstenfeldbruck

In Architektura, Sztuka nowożytna on 6.07.2008 at 10:12

We wpisie o kościele św. Marii Magdaleny we Wrocławiu wypowiedziałem się niepochlebnie o wciskaniu barokowych ozdób do gotyckich wnętrz. Nie oznacza to jednak, że nie lubię barokowych motywów. Lubię je bardzo, ale pod warunkiem, że są w barokowych wnętrzach.

I gotyk i barok są monumentalne, ale jest to monumentalizm zupełnie innego gatunku. Gotykiem rządzą łuk ostry i wertykalne proporcje. Barok zaś operuje łukami łagodnymi, proporcje ma zdecydowanie bardziej horyzontalne i korzysta z obcych gotykowi elementów architektury antycznej. W dodatku gotyk jest spokojniejszy od baroku i nie boi się pozostawiania nieozdobionych przestrzeni (choć były wyjątki). Gdy więc wkładamy barokowe ołtarze do gotyckich kościołów, elementy te często gryzą się jak sandały z marynarką.

Na zdjęciu powyżej (powiększenie) widzicie wnętrze przyklasztornego kościoła św. Marii w bawarskim Fürstenfeldbruck. Budowano go przez ponad połowę XVIII w. Jest świetnym przykładem barokowego bogactwa (fragment sklepienia) ocierającego się już o lekką przesadę. Wszystko jednak ze sobą współgra i do siebie pasuje.

Godna uwagi jest też bardzo monumentalna i spokojniejsza niż wnętrze fasada kościoła św. Marii.

PS. Wreszcie znalazł się ktoś, kto wiedział coś więcej niż ja o pani Markowskiej, której piękny grób pokazałem w maju.

Kościół bazylianów w Berezweczu

In Architektura, Sztuka nowożytna on 27.03.2008 at 0:07

Przepraszam za czarno-białe zdjęcie, ale tego cudu już nie ma, więc i fotografii lepszych nie będzie. W 1970 r. sowieccy barbarzyńcy wysadzili berezwecki kościół (miasto leży na Białorusi). Jego cudna smukła fasada była najwspanialszym przykładem baroku wileńskiego, który łączył charakterystyczne włoskie motywy z proporcjami północnoeuropejskimi, czyli wertykalnymi. W efekcie budowle wydawały się dynamiczniejsze i lżejsze. Urody zbudowanemu w latach 1756-1763 kościołowi bazylianów dodawało też światłocieniowe uformowanie fasady sprawiające wrażenie falowania.

W 1990 r. w Białymstoku postanowiono skopiować pyszną architekturę berezweckiej świątyni. Niestety, wykonawcy całkowicie spartaczyli robotę. Nie zachowali proporcji, zrezygnowali z istotnych detali i dodali silne poziome elementy. W ten sposób całkowicie zniszczyli magię wileńskiego baroku. Wielka szkoda.

Zdjęcie znalazłem na forum Skyscrapercity. Więcej zdjęć na stronie Radzima.org.