Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Posts Tagged ‘malarstwo hiszpańskie’

Francisco de Zurbarán – Święty Franciszek

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 6.09.2009 at 12:46

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Diego Velázquez – Wenus przed lustrem

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 16.05.2009 at 9:44

Velazquez Venus

Niechybnie najpiękniejsza pupa w dziejach malarstwa. I niewątpliwie jeden z dwóch najbardziej znanych aktów hiszpańskiego malarstwa, w którym zresztą aktów było bardzo mało, a zachowało się jeszcze mniej, co zazwyczaj przypisuje się aktywności inkwizycji.

Początkowo naga niewiasta była sama na płótnie. Kupidyn z lustrem pojawił się później, co wykazały specjalistyczne badania. Nie ma pewności, czy domalował go sam Velázquez, czy już ktoś inny. Jednak kupidyn i lustro są nieważne. O mocy obrazu decyduje zmysłowo powyginana niewiasta o wspaniałej figurze, tak różnej od popularnych w tamtym czasie grubasek Rubensa (dla przykładu jego wersja „Wenus przed lustrem„).

Czytaj resztę wpisu »

El Greco – Pokłon pasterzy

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 4.11.2008 at 21:29

adoracion_de_los_reyes_magos1

Zwano go i zwać się będzie El Greco, gdyż nazwisko miał niełatwo do zapamiętania – Domenikos Theotokopulos (można spotkać kilka różnych zapisów). Urodził się w malutkiej wiosce niedaleko Iraklionu na Krecie. Został mistrzem malarstwa ikonowego, po czym ruszył w świat. W Wenecji (do której wówczas Kreta należała) zetknął się z osiągnięciami tamtejszych mistrzów renesansu, a w Rzymie poznał manieryzm. Jako że był niezwykle zdolny, to szybko stał się mistrzem i w zachodnim sposobie malowania. Pięknymi dziełami swego geniuszu ozdabiał kościoły i komnaty w Hiszpanii, gdyż tam ostatecznie się osiedlił.

Wiele jego obrazów trafiło do ołtarzy i taki też los spotkał „Pokłon pasterzy”. Wpierw wisiał w krypcie malarza w kościele Św. Dominika w Toledo. W 1824 r. trafił do głównego ołtarza kościoła w miejsce innego dzieła mistrza. Powieszony bardzo wysoko przez wiele dekad zbierał kurz. Gdy go w końcu zdjęto i oczyszczono, ekspertów zadziwiła bogata kolorystyka i niebywała lekkość pędzla.

1612 r., olej na płótnie, 319 na 180 cm, Muzeum Prado w Madrycie

Gian Lorenzo Bernini i Salvador Dali – Słoń z obeliskiem

In Malarstwo, Rzeźba, Sztuka nowożytna, Sztuka włoska, Sztuka XX wieku on 12.07.2008 at 9:52

Pierwszym artystą, który wsadził obelisk na grzbiet słonia był rewelacyjny włoski rzeźbiarz Gian Lorenzo Bernini. Był on pomysłodawcą i projektantem rzeźby, ale nie wykonawcą.

Obelisk jest dziełem starożytnych egipskich rzeźbiarzy, a słonia wykuł wedle projektu mistrza uczeń Berniniego Hercules Ferrara w 1667 r. Rzeźba stoi na rzymskim placu Santa Maria sopra Minerva*.

Pomysł obarczenia słonia obeliskiem bardzo spodobał się hiszpańskiemu malarzowi Salvadorowi Dali. W 1944 r. umieścił takiego słonia jako drugoplanowego bohatera obrazu „Sen wywołany lotem pszczoły wokół owocu granatu na sekundę przed przebudzeniem”, który widzicie na dole. Artysta wzmocnił jednak wyjątkowość wizji wyposażając zwierzaka w przeraźliwie chude i długie „owadzie” nogi.

Trzeba było jednak jeszcze jednego obrazu, by słoń z obeliskiem stał się jednym z najsłynniejszych motywów Dalego. Ten obraz to inspirowane dziełem Hieronima Boscha „Kuszenie św. Antoniego”, w którym Dali pokazał już całe stado chudonogich słoni.

Zdjęcie obelisku z placu Santa Maria sopra Minerva (u góry) jest na licencji GNU FDL. Autor: Hans-Gerd Maus-Trauden (powiększenie)

*Podobna rzeźba jest w Grodzisku koło Skały (Jura Krakowsko-Częstochowska). Zdjęcie całości i zbliżenie słonia. Wielkie podziękowania dla Cypriana Vaxo za informację.

Hieronim Bosch i Salvador Dali – Kuszenie św. Antoniego

In Malarstwo, Sztuka nowożytna, Sztuka XX wieku on 12.06.2008 at 19:33

Hieronim Bosch był zdecydowanie największym świrem wśród malarzy średniowiecza i renesansu. Salvadore Dali zaś najsłynniejszym spośród niezliczonych świrów malarstwa XX-wieku. Słynny Hiszpan bardzo często szukał inspiracji w dziełach dawnych mistrzów, nie dziwi więc, że znalazł ją również u niderlandzkiego króla malarskich wariatów.

Dalego najwyraźniej zafascynowały dziwaczne stwory, które opanowały niebo na Boschowskim tryptyku przedstawiającym kuszenie św Antoniego. U góry widzicie lewe skrzydło tryptyku (powiększenie), na którym stwory są najbardziej widoczne, choć nie brak ich na prawym skrzydle i środkowym panelu. W wyniku tej inspiracji narodził się jeden z najbardziej znanych symboli Dalego – słonie z arcydługimi, cieniutkimi nogami, które widzicie na obrazie poniżej. Dali co prawda namalował takiego słonia już we wcześniejszym obrazie, ale to stado umieszczone w „Kuszeniu…” rozsławiło ten motyw.

Hieronim Bosch „Kuszenie św. Antoniego” (lewe skrzydło), około 1500-1505 r., olej na desce, 131,5 na 53 cm, Museu Nacional de Arte Antiga w Lizbonie
Salvador Dali „Kuszenie św. Antoniego”, 1946 r., olej na płótnie, 89 na 119 cm, Musées Royaux des Beaux w Brukseli

Francisco Goya – Trzeci maja

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 3.05.2008 at 0:55

Francuzi szybko poradzili sobie z zamieszkami, które wybuchły w Madrycie 2 maja 1808 roku. Wczesnym rankiem następnego dnia rozstrzeliwali pojmanych uczestników na wzgórzu księcia Pio. To drugie zdarzenie, które Goya uwiecznił, by wkupić się w łaski nowych władz Hiszpanii.

W „Drugim maja” Goya obie strony przedstawił równie negatywnie. W „Trzecim maja” mamy natomiast ofiary i katów. Jednak ten obraz również nie ma wymowy antyfrancuskiej. Żołnierze są bowiem całkowicie anonimowi, mogą należeć do każdej armii. I raczej nie jest to przypadek. Wszak w „Drugim maja” Goya wiernie ukazał mundury walczących dla Napoleona mameluków i kirasjera cesarskiej gwardii. Tymczasem żołnierzom w „Trzecim maja” nie dał żadnych elementów pozwalających ich zidentyfikować. Są tylko szarą, odhumanizowaną grupą morderców, uosobieniem zła, automatami do naciskania spustu. Nie ma wątpliwości, że Goya swe malarskie oskarżenie adresuje wszystkim armiom tego świata.

Śmierć rozstrzeliwanych Goya równa ze śmiercią Jezusa. Mężczyzna w białej koszuli rozkłada ręce w charakterystyczny sposób, a na jego dłoniach są stygmaty. Za nim i jego towarzyszami widać niewyraźną postać. To pietà – Maryja trzymająca na kolanach martwego Jezusa.

„Trzeci Maja” stało się megagwiazdą światowego malarstwa i stworzyło klasyczny schemat pokazywania plutonu egzekucyjnego. Od tego obrazu ofiary zawsze stoją po lewej stronie, tak byśmy widzieli ich twarze, a kaci są odwróceni do nas plecami. Ustalonych przez Goyę zasad przestrzegali m.in. Manet, Wiereszczagin i Picasso.

1814 r., olej na płótnie, 266 na 345 cm, Muzeum Prado w Madrycie

Francisco Goya – Drugi maja

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 2.05.2008 at 0:24

Dokładnie 200 lat temu, 2 maja 1808 roku, wybuchły w Madrycie antyfrancuskie rozruchy. Gromady mieszkanców stolicy Hiszpanii atakowały pojedynczych francuskich żołnierzy i oficerów. Zginęło ich kilkudziesięciu, nim Francuzi zorientowali się w sytuacji i przystąpili do kontrdziałania. Jednym z posunięć był atak gwardyjskiego szwadronu mameluków na tłum zgromadzony na madryckim placu Puerta del Sol. Wywiązała się bezwzględna walka, której malarską wizję widzicie powyżej.

„Drugi maja” był jednym z dwóch obrazów, które Goya zaoferował się namalować dla upamiętnienia walki Hiszpanów z Francuzami (drugim był „Trzeci maja„). W ten sposób artysta ratował się przed karą za malowanie dla francuskiego króla Hiszpanii Józefa Bonaparte, który abdykował w styczniu 1814 r.

Goya „łapówkę” przeznaczoną dla nowego króla Hiszpanii Ferdynanda Burbona wykonał po swojemu. Głównym tematem dzieła uczynił bezsens i nieludzkość walki. Nie starał się ukazać walczących mieszkańców Madrytu jako wielkich bohaterów. Potraktował strony sprawiedliwie – i mamelukowie i Hiszpanie są równie zwierzęcy. Kilka lat później Goya ukaże to samo, ale genialniej, gdyż zamiast w kłębowisku dźgających się ludzi, zawrze swą myśl w zaledwie dwóch postaciach.

1814, olej na płótnie, 266 na 345 cm, Muzeum Prado w Madrycie

Diego Velázquez – Stara kobieta smażąca jajka

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 6.03.2008 at 1:05

Ten obraz to scena rodzajowa i martwa natura w jednym. Martwa natura zajmuje prawy dolny róg. Z niebywałym mistrzostwem zaledwie 19-letni Velázquez namalował w nim ustawione w rzędzie zwykłe przedmioty: talerz z nożem, możdzierz, dzbanki, a także położoną lekko przed nimi cebulę.

Młodzian wyraźnie bawi się fakturami i padającymi na nie promieniami światła. Dlatego na obrazie są chyba wszelkie możliwe naczynia: metalowa misa, ceramiczna misa, biały matowy talerz, dzban z ciemnego szkła, dzban z przezroczystego szkła. Na każdym z nich światło zostawia inny ślad.

Nie jest to jedyna taka malarska zabawa Velázqueza. Zasłużoną sławą cieszy się choćby namalowany pięć lat później Nosiwoda z Sewilli. Także tutaj mamy starszą osobę oraz chłopca (tego samego?) z naczyniem z przezroczystego szkła – tym razem jest to kielich. Także tutaj widzimy mistrzowsko ukazaną grę światła, w tym przypadku na powierzchni dwóch glinianych dzbanów o różnej fakturze. Pięknie się bawił młody Diego…

Stara kobieta smażąca jajka, 1618 r., olej na płotnie, 100 na 119 cm, National Gallery of Scotland w Edynburgu (powiększenie)

Francisco Goya – Pojedynek wieśniaków na pałki

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 23.02.2008 at 1:19

Mroczna, pusta okolica. Dwaj mężczyźni okładają się pałkami. Żaden z nich nie może uciec przed walką, bowiem obaj tkwią po kolana w piasku. Najpewniej więc dla jednego z nich bezsensowna bójka skończy się zatłuczeniem na śmierć. Śmierć grozi też zwyciężcy – osłabiony walką może nie mieć dość sił, by wydostać się z matni. Mimo to, walczą.

Obraz ten Goya namalował w Quinta del Sordo – „wiejskim domu głuchego”, w którym spędził cztery lata pod koniec życia. Był już wówczas chory i głuchy. Ściany domu pokrył 14 mrocznymi, niezwykle pesymistycznymi malowidłami. To, które dziś pokazuję, specjaliści zwą „Pojedynkiem wieśniaków na pałki” bądź po prostu „Walką na pałki”. Ja nazwałbym je „Ludzkość”.

1820-1823, olej na gipsie przeniesiony na płótno, 123 na 266 cm, Muzeum Prado w Madrycie