Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Archive for the ‘Malarstwo’ Category

Louis Le Nain – Rodzina wieśniacza

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 14.05.2010 at 14:56

W XVII w. sporą sławę zdobyło sobie we Francji trio braci Le Nain. Choć pochodzili z chłopskiej rodziny, to machali pędzlami tak sprawnie, że trafili do samego Paryża, gdzie mieli własną pracownię i mrowie zamówień.

Braterskie trio sprawiło historykom sztuki solidny ból głowy. Obrazy podpisywali bowiem tylko nazwiskiem, a historycy chcieli wiedzieć, który obraz, któremu z braci przypisać. Pzez długi czas panował w tej kwestii olbrzymi chaos. Poszczególne obrazy sygnowano imionami różnych braci, a czasami zakładano ich współautorstwo. Jednak w końcu specjaliści nauczyli się rozdzielać dzieła trzech braci. I okazało się wówczas, że trio miało jednego wirtuoza – Louisa. Antoine i Mathieu znacznie bowiem ustępowali mu talentem.
Czytaj resztę wpisu »

Vittore Carpaccio – Dwie weneckie damy i Polowanie na lagunie

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 29.12.2009 at 13:02

„Co malarz miał na myśli?” to jedno z podstawowych pytań, które padają podczas oglądania dzieł sztuki. Czasami zamiary malarza są oczywiste, czasami dyskusyjne, a zdarza się też i tak, że późniejsze dzieje obrazu kompletnie fałszują intencje artysty. Doskonałym tego przykładem są „Dwie weneckie damy”, które około 1490-1500 r. namalował Vittore Carpaccio.

Czytaj resztę wpisu »

Matthias Grünewald – Ołtarz z Isenheim

In Malarstwo, Rzemiosło artystyczne, Sztuka nowożytna on 4.12.2009 at 11:11

Matthias Grünewald to jeden z najbardziej znanych niemieckich malarzy, choć tak naprawdę nigdy nie istniał. Malarz o tym nazwisku jest dziełem XVII-wiecznego historyka sztuki Joachima von Sandrarta, który w swoim dziele z niezrozumiałych dla nas powodów pomylił nazwisko żyjącego ponad 100 lat wcześniej malarza.

W rzeczywistości Grünewald nazywał się Mathis Gothardt-Neithardt. Nie wiemy gdzie się urodził, kto go uczył, ani kogo on uczył. Nawet podawana w encyklopediach data urodzenia – ok. 1480 – jest tylko domniemaniem.

Czytaj resztę wpisu »

Canaletto i Santa Maria della Salute

In Architektura, Architektura włoska, Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 19.11.2009 at 15:22

21 listopada rokrocznie odbywa się w Wenecji uroczysta procesja dziękczynna za zdrowie miasta. Prowadzona jest po specjalnie przygotowanym moście pontonowym z placu św. Marka przez Wielki Kanał do kościoła Santa Maria della Salute.

Święto jest upamiętnieniem straszliwej plagi, która w latach 1629-1631 zabiła jedną trzecią mieszkańców Wenecji. Władze miasta postanowiły wówczas zbudować jako wotum kościół poświęcony Maryi, czyli właśnie Santa Maria della Salute.

Czytaj resztę wpisu »

Tommaso Masolino – Freski z Kaplicy Brancaccich

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka średniowieczna on 7.11.2009 at 12:13

Cappella_brancacci,_Guarigione_dello_storpio_e_resurrezione_di_Tabita_(restaurato),_Masolino

O Kaplicy Brancaccich we Florencji pisałem już prezentując Tommasa Masaccia, którego freskom miejsce to zawdzięcza swą sławę. Tommaso Masolino (właściwie Tommaso di Cristoforo Fini da Panicale) był jego równorzędnym współpracownikiem w dziele ozdabiania kaplicy. Freski Masolina nie są co prawda tak cenione jak Masaccia, ale i na nie warto zwrócić uwagę.

Najbardziej znanym i chwalonym dziełem Masolina z kaplicy Brancaccich jest „Kuszenie Adama i Ewy” (obok). To bardzo odważny jak na tamte czasy akt, który ukazuje Adama i Ewę pod drzewem poznania dobra i zła. Obraz mocno jeszcze tkwi w gotyku (postaci wciąż są mocno płaskie), ale ma też wiele elementów renesansowych. Z nich najbardziej w oczy rzuca się nagość.

Czytaj resztę wpisu »

Edgar Degas – Place de la Concorde (Plac Zgody)

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka XIX wieku on 25.10.2009 at 13:04

Edgar_Degas_Place_de_la_Concorde

Edgar Degas to jedno z czołowych nazwisk francuskiego impresjonizmu, choć malarz ten nigdy nie był prawdziwym, stuprocentowym impresjonistą, gdyż notorycznie łamał podstawowe malarskie zasady tego ruchu. Używał chociażby w swoich obrazach wyklętych przez impresjonistów czerni, szarości i ziemistych kolorów. Do tego nie zrezygnował ze wzmacniania kształtów konturem i twierdził, że jest po prostu realistą. Jednak to on był jednym z głównych organizatorów słynnej wystawy buntowników z 1874 r., która była kluczowym wydarzeniem w dziejach impresjonizmu.

Czytaj resztę wpisu »

John Sell Cotman – Most nad rzeką Greta (Greta Bridge)

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 13.10.2009 at 8:02

John_Sell_Cotman_Greta Bridge

Kolejny malarz, który wyprzedził swoją epokę i umarł zanim został doceniony. Wyprzedził ją lekko kubistycznym podejściem do malarstwa. Co prawda „kubizmowi” Cotmana było szalenie daleko do kubizmu XX-wiecznego, ale pewna geometryzacja form i upraszczanie rzeczywistości bardzo mocno przebijało z jego akwarel.

„Most nad rzeką Greta” to jedna z najbardziej znanych obecnie akwarel namalowanych w tym stylu. Zdobi ona wiele encyklopedycznych notek o Cotmanie. Drugim w miarę często reprodukowanym dziełem jest widoczny obok „Akwedukt w Chirk” z ok. 1804 r., który pozwala jeszcze lepiej dostrzec charakterystyczną geometryzację.

Czytaj resztę wpisu »

Jacgues-Louis David – Madame Récamier

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 1.10.2009 at 18:39

Jacques-Louis_David_016
Jacgues-Louis David trafił ze swoim talentem w niezwykłe czasy i długo doskonale sobie w nich radził. W początkach kariery wywijał pędzlem na zlecenie króla Francji Ludwika XVI. Potem robił to samo dla wielkich szych rewolucji francuskiej, a w końcu stał się nadwornym malarzem Napoleona. Miał więc okazję uwieczniać najbardziej dramatyczny okres francuskich dziejów, dzięki czemu jego płótna zdobią niezliczone podręczniki historii.

Dobra passa malarza skończyła się po upadku Napoleona. Bourbonowie nie zamierzali wybaczać artyście malowania dla ich wrogów i uznany „królobójcą” David musiał umykać z Francji. Zamieszkał w Belgii, gdzie żył spokojnie, ale już niczego istotnego nie namalował.

Czytaj resztę wpisu »

Meindert Hobbema – Droga do Middelharnis

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 18.09.2009 at 11:58

Hobbema Droga do Middelharnis

Kolejny wielki artysta, który za życia nie zakosztował sławy. Utrzymywał się głównie z urzędniczej posady i zakończył życie w nędzy, ponieważ współczesnych mu Holendrów mało obchodziły jego wiejskie widoki. Nie lepiej było po śmierci artysty. W XVIII w. zdarzało się nawet, że handlarze obrazami usuwali jego nazwisko z obrazów, by wstawiać sfałszowane podpisy znanych malarzy, bo jakiegoś tam Hobbemy nikt nie chciał kupować. Obrazy Holendra były wówczas doceniane tylko w Anglii. Dopiero w połowie XIX w. nazwisko Hobbema zaczęło być znane w całej Europie.

Czytaj resztę wpisu »

Francisco de Zurbarán – Święty Franciszek

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 6.09.2009 at 12:46

Czytaj resztę wpisu »

Peter Paul Rubens – Portret Clary Seleny Rubens

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 25.08.2009 at 9:51

Peter_Paul_Rubens

Nie przepadam za malarstwem Rubensa. Te jego gigantyczne, tłuste, gołe kobiety, te mitologiczne sceny będące kłębowiskiem powyginanych półnagich postaci, to wciskanie gdzie tylko się da udających aniołki niemowlaków, wszystko to zniechęca mnie do dzieł słynnego Flamanda.

Czytaj resztę wpisu »

Giorgione – Burza

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 13.08.2009 at 9:31

Giorgione - La Tempesta ( Burza )

Tajemniczy obraz tajemniczego malarza. Obraz jest tajemniczy, gdyż nikt nie ma pojęcia, jaki jest jego temat. Mamy karmiącą kobietę, mężczyznę i pejzaż z niebem przeciętym błyskawicą.

Kobietę identyfikowano przeróżnie – od cyganki przez liczne postaci literackie i mitologiczne aż po Maryję. Każdy strzał może być dobry, no może z wyjątkiem Maryi, gdyż zbyt dużo tu gołego ciała, jak na malarskie przedstawienie matki Jezusa.

Czytaj resztę wpisu »

Tommaso Masaccio – Freski z Kaplicy Brancaccich

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka średniowieczna on 1.08.2009 at 10:47

Tribute_Money

Tommaso Masaccio i Kaplica Brancaccich nie mogą równać się sławą z Michałem Aniołem i Kaplicą Sykstyńską. Jednak bez tych pierwszych najpewniej nie byłoby tych drugich, podobnie zresztą jak wielu innych arcydzieł włoskiego renesansu.

Przez wiele dekad kaplica Brancacchich w kościele Santa Maria del Carmine we Florencji była miejscem, w którym młodzi malarze uczyli się fachu kopiując dzieła Masaccia (właść.Tommaso di Ser Giovanni di Simone Guidi Cassai). Byli wśród nich Michał Anioł, Domenico Ghirlandaio, Sandro Botticelli, Fra Angelico, Rafael, Perugino i wielu innych.

Czytaj resztę wpisu »

Claude Monet – Impresja, wschód słońca

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka XIX wieku on 15.07.2009 at 13:22

Claude_Monet,_Impression,_soleil_levant

Obraz, którego tytuł dał nazwę całemu kierunkowi, a tytułu tego nie byłoby, gdyby nie frustracja pewnego dziennikarza. Ale od początku. W 1874 r. grupa malarzy, których dzieł nie dopuszczano do Salonu Paryskiego, przygotowywała własną wystawę. Byli wśród nich m.in. Edgar Degas, Camille Pissarro, Pierre-Auguste Renoir, Arthur Sisley i oczywiście Claude Monet. Każda wystawa musi mieć swój katalog. Tego zadania podjął się brat Renoira, Edmond, który był dziennikarzem.
Czytaj resztę wpisu »

John Constable – Wóz z sianem

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 3.07.2009 at 9:25

John_Constable_013

Gusta bywają bardzo różne. Tej prawdy szczególnie mocno doświadczył angielski malarz John Constable. Najchętniej malował zwykłe pejzaże, w których ukazywał zazwyczaj wiejskie zakątki Anglii. Na jego obrazach prawie zawsze były trzy elementy: woda, zieleń (i to zazwyczaj taka bardzo zielona) oraz niebo pełne kłębiastych chmur. Jego zachwytu naturą nie podzielali jednak rodacy i nie cenili sobie zbytnio tych „przypadkowych” i „chaotycznych” widoczków. Na nic zdawały się tłumaczenia artysty, że przecież taka jest natura – chaotyczna i przypadkowa.

Czytaj resztę wpisu »

François Boucher – Leżąca dziewczyna

In Malarstwo, Malarstwo francuskie, Sztuka nowożytna on 21.06.2009 at 13:18

Marie-Louise_O'Murphy

Kolejna spośród najsławniejszych pup malarstwa. W dodatku pupa nieletnia, gdyż należy najpewniej do dziewczyny, która nie ukończyła jeszcze 15 roku życia. Uważa się, że była to jedna z licznych młodych niewiast, które miały zaszczyt gościć w łożu króla Francji Ludwika XV.

Bardzo popularne jest identyfikowanie osoby na obrazie z Marie-Louise O’Murphy, nieletnią kochanką króla pochodzenia irlandzkiego, ale mocnych dowodów na to brak. Dlatego używa się raczej tytułów „Leżąca…”, bądź też „Odpoczywająca dziewczyna”.

Czytaj resztę wpisu »

Willem van de Velde Młodszy – Statki na redzie

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 9.06.2009 at 8:52

685px-Schepen_onder_de_kust_voor_anker_(Willem_van_de_Velde_II)

Holandię można nazwać ojczyzną malarstwa marynistycznego. Co prawda już w starożytności zdarzało się malarzom ukazywać okręty, ale dopiero w XVII-wiecznej Holandii tematyka ta zdobyła sobie samodzielną pozycję obok portretów czy pejzaży.

Rozkwit marynistycznego malarstwa właśnie w tym kraju nie powinien dziwić. Jak żaden inny naród Holendrzy zawdzięczali swój dobrobyt właśnie morzu. Ten mały kraj był w XVII w. morską potęgą, a jego kupcy zbijali fortuny zwożąc towary z całego świata.
Czytaj resztę wpisu »

Hasegawa Tōhaku – Pejzaż z sosnowym gajem

In Malarstwo, Sztuka Azji on 28.05.2009 at 10:25

Hasegawa_Tohaku,_Pine_Trees

„Pejzaż z sosnowym gajem” to dwa parawany (jap. byōbu), z końca XVI w., na których Hasegawa Tōhaku namalował czarnym tuszem otulony mgłą sosnowy gaj porastający, jak się wydaje, jakieś wzgórze.

Te dwa malowidła uchodzą za arcydzieło japońskiego malarstwa monochromatycznego. Narodziło się ono pod koniec XII w. w ścisłym związku z buddyzmem zen. Pierwszymi malarzami byli mnisi, dla których była to forma medytacji.

Czytaj resztę wpisu »

Diego Velázquez – Wenus przed lustrem

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 16.05.2009 at 9:44

Velazquez Venus

Niechybnie najpiękniejsza pupa w dziejach malarstwa. I niewątpliwie jeden z dwóch najbardziej znanych aktów hiszpańskiego malarstwa, w którym zresztą aktów było bardzo mało, a zachowało się jeszcze mniej, co zazwyczaj przypisuje się aktywności inkwizycji.

Początkowo naga niewiasta była sama na płótnie. Kupidyn z lustrem pojawił się później, co wykazały specjalistyczne badania. Nie ma pewności, czy domalował go sam Velázquez, czy już ktoś inny. Jednak kupidyn i lustro są nieważne. O mocy obrazu decyduje zmysłowo powyginana niewiasta o wspaniałej figurze, tak różnej od popularnych w tamtym czasie grubasek Rubensa (dla przykładu jego wersja „Wenus przed lustrem„).

Czytaj resztę wpisu »

Gerrit van Honthorst – Adoracja Dzieciątka

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 4.05.2009 at 11:21

gerrit-van-hornthorst-adoracja-dzieciatka

Holender Gerrit van Honthorst nie jest zbyt znanym malarzem. Jednak aż kilka jego obrazów należy do grona moich najbardziej ulubionych. Jednym z nich kilkanaście miesięcy temu zacząłem Cuda Świata. Teraz pokazuję Wam drugi.

Wszystkie moje ulubione Honthorsty należą do tzw. ciemnej maniery (maniera tenebrosa), która była inspirowana dziełami Caravaggia. Honthorst poznał dobrze jego malarstwo podczas kilkuletniego pobytu we Włoszech. Holender stał się tak żarliwym wielbicielem ciemnej maniery, że Włosi nazwali go Gherardo delle Notti, czyli Gerard od nocy.

Czytaj resztę wpisu »

Paolo Veronese – Wieczerza w domu Leviego

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 22.04.2009 at 10:24

veronese-levi

Dość trudno w to uwierzyć, ale powyższy obraz zaprowadził Veronesego przed oblicze Inkwizycji. Jej członkom nie spodobało się bowiem to, że artysta umieścił na płótnie, które miało przedstawiać ostatnią wieczerzę Jezusa, przeróżne „głupstwa”: karły, psy, papugi, błaznów (i to w dodatku pijanych!), Murzynów, czy osobnika dłubiącego w zębach. Najmocniej jednak miało rozdrażnić inkwizytorów ukazanie niemieckich lancknechtów, bo Niemców kojarzono wówczas z luteranizmem.

Czytaj resztę wpisu »

Giovanni Bellini – Opłakiwanie zmarłego Chrystusa

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 10.04.2009 at 6:30

bellini_-_the_lamentation_over_the_body_of_christ

Giovanni Bellini jest powszechnie uznawany za ojca weneckiego koloryzmu. Nie tylko tworzył zachwycające barwami Madonny, ale wychował dwóch arcygigantów tego kierunku: Giorgiona i Tycjana.

Ja jednak nie pokażę Wam dziś Madonn w pięknych niebieskich szatach. Nie pokażę też pewnej nagiej kobiety z lusterkiem, którą namalował, gdy miał ponad 85 lat, a którą wielu uznaje za jego najwybitniejsze dzieło.

Największą bowiem słabość mam do obrazu, który nie bije w nas pięknymi barwami. To skromna tempera ukazująca opłakiwanie zmarłego Chrystusa. Myślę, że to cudowne, rzadko prezentowane dzieło doskonale pasuje do Wielkiego Piątku, który dziś wypada.

ok. 1500 r., tempera na drewnie, 76 na 121 cm, Galleria degli Uffizi we Florencji

Andrea Mantegna – Opłakiwanie zmarłego Chrystusa

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka średniowieczna on 30.03.2009 at 12:29

mantegna_andrea_dead_christ

Jedną z największych fascynacji malarzy wczesnego renesansu była perspektywa. Artyści prześcigali się w jej brawurowym zastosowaniu. Z praktyki tej najbardziej słynęło trzech Włochów: Paolo Uccello, Piero della Francesca i Andrea Mantegna. W kategorii brawurowości wyścig wygrał chyba właśnie Mantegna wizerunkiem leżącego martwego Jezusa, na którego patrzymy stojąc naprzeciw jego przebitych stóp.

Jednak Mantegna zdecydowanie nie wygrał w kategorii bezbłędności perspektywy. Stopy Jezusa są zbyt małe, a głowa dużo za duża. Mimo to obraz ten wciąż budzi zachwyt. Perspektywa bowiem nie jest w malarstwie wszystkim. Liczy się też nastrój i emocje zaklęte w dziele. A tu Mantegna błędów nie popełnił.

1467/1480 r., tempera na płótnie, 66 na 81,3 cm, Pinacoteca di Brera w Mediolanie

Mantegna ma też na koncie lepszy z punktu widzenia prawidłowej perspektywy wizerunek leżącego mężczyzny. To widoczny poniżej niewielki, ale prześliczny rysunek „Mężczyzna leżący na kamiennej płycie” przechowywany w British Museum.

mantegna-076s

Najwspanialsze portrety kobiet

In Malarstwo on 21.03.2009 at 0:05

Dzisiaj wpis nietypowy, bo znaleziony na YouTube. Znakomita większość z 90 pań widocznych na filmie poniżej nie gościła jeszcze w Cudach Świata. Możecie więc uznać to za zajawkę wielu przyszłych wpisów ;).

Autorem tego animacyjnego cudeńka jest Philip Scott Johnson.

Jeśli chcecie wiedzieć czyje to portrety i kogo przedstawiają, to zajrzyjcie na tę stronę.

Księga z Kells

In Malarstwo, Sztuka średniowieczna on 18.03.2009 at 12:02

meister_des_book_of_kells_0011

Pergaminowa księga zwana też Ewangeliarzem z Kells jest jednym z największych skarbów Irlandii. Powszechnie uznaje się ją za najwspanialszy irlandzki manuskrypt jaki dotrwał do naszych czasów i jeden z najwspanialszych manuskryptów wszech czasów.

Analizy zawartości księgi pozwoliły ustalić, że anonimowych autorów – miniaturzystów i skrybów – było co najmniej kilku. Nie wiemy jednak za bardzo kiedy i gdzie żyli.

Specjaliści uważają, że jej powstanie można datować na okolice 800 r. Jest prawie pewne, że istniała w 1007 r., a stuprocentowo pewne, że w XII w. Mogła powstać wszędzie tam gdzie działali irlandzcy mnisi, a więc nie tylko w Irlandii, ale też w Szkocji bądź Northumbrii. Ostatnimi czasy popularność zyskała hipoteza, że księgę stworzono w klasztorze na wyspie Iona u wybrzeży Szkocji. W 806 r. klasztor złupili Wikingowie, a resztka mnichów uciekła właśnie do Kells. Tam księga znajdowała się do połowy XVII w., kiedy to trafiła do Trinity’s College w Dublinie, gdzie jest po dziś dzień.

ksiega-z-kells-inicjal

Jeden z wielu ozdobnych inicjałów

Główną zawartośc Księgi z Kells stanowią cztery ewangelie z czego Ewangelia św. Jana jest niedokończona. Swoją sławę manuskrypt zawdzięcza niezwykle bogatemu zdobieniu. Spośród 680 stron tylko dwie nie mają kolorowych elementów.

Pod względem artystycznym księga stanowi niezwykły konglomerat. Łączy ona artystyczne tradycje Bizancjum i chrześcijaństwa koptyjskiego z celtycką ornamentyką i symboliką o pogańskim rodowodzie.

Stworzenie manuskryptu było niezwykle kosztownym przedsięwzięciem. Na sam pergamin potrzeba było skór 150 cieląt. Niesamowitym luksusem było zastosowanie niebieskiego barwnika z lapis lazuli – minerału drogiego wówczas jak złoto. A przecież kolor ten można było uzyskać z dużych tańszych substancji. Obwoluta księgi była najpewniej bogato zdobiona i wyłożona drogimi kamieniami. Niestety, nie zachowała się do naszych czasów. Jak się przypuszcza oderwano ją podczas kradzieży w 1007 r.

Na ilustracji u samej góry widzicie tzw. stronę chi rho (greckie XR), czyli zawierającą ozdobny monogram Chrystusa. Zdaniem specjalistów była to zapewne najbardziej pracochłonna strona spośród wszystkich irlandzkich manuskryptów. Poniżej galeria z kilkoma stronami (kliknijcie na pierwsze zdjęcie, a potem przechodźcie do kolejnych za pomocą dolnej listwy).

Simone Martini – Guidoriccio da Fogliano przy oblężeniu Montemassi

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka średniowieczna on 12.03.2009 at 15:59

simone_martini_kondotier

Fresk Martiniego to pierwszy konny portret w średniowiecznym malarstwie Europy i pierwsze świeckie dzieło. Ukazany na nim rycerz to kondotier (dowódca najemników) Guidoriccio da Fogliano. Unieśmiertelnienie swej osoby freskiem mistrza z Sieny zawdzięcza radzie tego miasta, która zleciła gigantyczne malowidło w podzięcie za odzyskanie dla Sieny dwóch miasteczek, Montemassi i Sassoforte. Oczywiście nie była to jedyna nagroda. Kondotier i jego ludzie dostali też odpowiednie do zasług trzosy.

Co widzimy na obrazie? Z lewej strony jest Montemassi, a z prawej obóz wojsk kondotiera. Zamek w środku obrazu to według większości ekspertów Sassoforte. Pojawiły się jednak również głosy, że to twierdza zbudowana dla zdobycia Montemassi.

Obraz ten jest wyjątkiem w dorobku Martiniego. Specjalizował się on bowiem w obrazach religijnych wykonywanych w tradycji bizantyjsko-gotyckiej.

1330/33, fresk, 340 na 968 cm, Palazzo Publico w Sienie

guidoriccio-da-fogliano

Katsushika Hokusai – 36 widoków góry Fuji

In Malarstwo, Sztuka Azji, Sztuka XIX wieku on 3.03.2009 at 13:52

great_wave_off_kanagawa

„Jako sześciolatek nabrałem manii rysowania przedmiotów, a odkąd skończyłem lat pięćdziesiąt, często publikuję swoje rysunki. Wśród tego, co stworzyłem przez siedemdziesiąt lat, nie ma nic godnego uwagi. W wieku siedemdziesięciu trzech lat pojąłem istotę budowy zwierząt, ptaków, owadów i ryb, a także życia ziół i roślin, dlatego też kiedy skończę lat osiemdziesiąt sześć, pójdę dalej. W wieku lat dziewięćdziesięciu jeszcze bardziej zgłębię ich ukryty sens, a kiedy będę miał lat sto, być może osiągnę wymiar boskości i cudowności. Kiedy skończę lat sto dziesięć najdrobniejsza kropka czy linia będą żyły własnym życiem. Jeśli mogę wyrazić jakieś życzenie, to prosiłbym tych, którzy doczekają mojego wieku, aby sprawdzili, czy to, o czym mówię, okaże się prawdą. Pisane w siedemdziesiątym piątym roku życia przeze mnie, niegdyś zwanego Hokusai, dziś – starcem opętanym malarstwem” – w ten oto sposób pisał o sobie Hokusai w kolofonie dwóch pierwszych tomów „Stu widoków góry Fuji”.*

Te „Sto widoków…” było rozwinięciem cyklu rycin „36 widoków góry Fuji” publikowanego od 1830 r. w japońskim Edo. Wielkie powodzenie rycin spowodowało, że wydawca zechciał opublikować ich aż sto. Ostatecznie jednak Hokusai zrezygnował z portretowania świętej góry Fuji po wykonaniu 46 rycin.

inume_pass_in_the_kai_province

Ryciny te stały się hitem nie tylko w Japonii, ale też w Europie, choć dopiero kilkadziesiąt lat po wydaniu. To już był niebywały sukces. Europejskie malarstwo wyprzedzało bowiem resztę świata o kilka długości i artystom z innych kontynentów było szalenie trudno tam zaistnieć. Jednak „Wielka fala w Kanagawie”, którą widzicie u góry, miała tyle artystycznej mocy, że przedarła się do Europy i otworzyła jej mieszkańcom oczy na cudowny świat japońskiego malarstwa. Hokusaiowi zapewniła zaś wielką sławę, która trwa do dziś, mimo że nie dożył wieku, w którym, jak sam pisał, miał osiągnąć wymiar boskości i cudowności. Skromny Hokusai nie wiedział, że osiągnął go dużo wcześniej.

Jak napisał francuski impresjonista Edgar Degas, Hokusai „był nie tylko jednym z artystów świata, ale wyspą, kontynentem, oddzielnym światem”.*

tea_house_at_koishikawa

„Wielka fala…” jest najsłynniejszą ryciną cyklu. Dwie pozostałe, które opublikowałem, to „Przełęcz Inume w prowincji Kai” oraz „Śnieżny poranek w prowincji Koishikawa”. Wszystkie 46 możecie obejrzeć na angielskiej Wikipedii.

*Cytaty pochodzą z albumu „Hokusai” z serii „Klasycy sztuki” Warszawa 2006

Caspar David Friedrich – Kredowe skały Rugii

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 22.02.2009 at 16:50

caspar_david_friedrich_023

Arcymistrz pejżażu. Jeden z tych nielicznych malarzy, którzy pędzlem tworzyli poematy. Caspar David Friedrich to czołowy przedstawiciel niemieckiego romantyzmu. Jego czarodziejskie widoki zyskały wielką popularność. Tabuny chciały malować tak jak on, przez co świat zalały tysiące sentymentalnych pocztówek. Do teraz obrazy à la Friedrich można spotkać wszędzie tam, gdzie współcześni malarze wystawiają swoją ofertę. Zajrzyjcie choćby na Stare Miasto w Warszawie, albo pod Bramę Floriańską w Krakowie.

Ten legion mniej poetyckich epigonów spowodował przesyt i dla wielu dzieła Friedricha to kicz. Nie dostrzegają różnicy między poezją, a jej kopią. Osobiście dużo bardziej wolę Friedricha, niż dorobek XX-wiecznych izmów, często gardzących takimi pejzażami.

Obraz ten należy do typu bardzo częstego w twórczości Friedricha, który uwielbiał malować morze zza pleców postaci widocznych na płótnie. Był to motyw tak częsty, że mawiano iż sam siebie plagiatuje. „Kredowe skały…” to wspomnienie najszczęśliwszych chwil malarza – wycieczki nad Bałtyk latem 1818 r. wraz ze świeżo poślubioną Caroline Bommer, bratem Christianem i jego żoną.

1818-1819, olej na płótnie, 90,5 na 71 cm, Fundacja Oskara Rainharta w Winterthur

Waza z Peten

In Malarstwo, Rzemiosło artystyczne, Sztuka prekolumbijska on 19.02.2009 at 18:12

jaguar_vase

Powyższa cylindryczna waza Majów znaleziona w Peten w Gwatemali to klasyczny przedstawiciel tego typu dzieł. Są one nie tylko ładnymi naczyniami, ale też skarbnicami wiedzy o świecie Majów.

Tak pięknie zdobionych waz Majowie używali podczas uczt na królewskich dworach. Często też wręczali jej jako upominki. Zdobili je wysokiej klasy malarze, którzy doskonale znali mitologię, historię oraz pismo. Często artyści ci byli członkami możnych rodów.

Ukazane na wazach sceny z pałacowego życia pozwalają poznać stroje Majów, ich meble, biżuterię oraz przedmioty codziennego użytku. Wymalowane na naczyniach inskrypcje przekazują nam imię właściciela, a czasami nawet twórcy. Z waz uczymy się też mitologii Majów.

Na niektórych naczyniach uwieczniono historyczne zdarzenia. Są wtedy jak zdjęcie fotoreportera z podpisem wyjaśniającym kogo na nim widać i kiedy zostało zrobione.

Naukowcy dowiadują się też z waz rzeczy, których ujawnienie nie było intencją artysty. Badając skład chemiczny naczynia potrafią ustalić, gdzie je zrobiono, czasami z dokładnością co do warsztatu.

Na powyższym zdjęciu widzicie władcę siedzącego na skórze jaguara. Drugą stronę wazy możecie obejrzeć na stronach NGV Collection.

Francesco Guardi – Gondola na lagunie

In Malarstwo, Malarstwo włoskie, Sztuka nowożytna on 13.02.2009 at 15:33

guardi_gondola_w_lagunie

O Guardim i jego malarstwie pisałem już rok temu ilustrując wpis obrazem „Pałac Dożów„, który jest typowym przykładem dzieł weneckiego mistrza. Napisałem wówczas, że wielkimi fanami jego malarstwa byli francuscy impresjoniści. Dziś wyjaśnię dlaczego.

Obraz, który widzicie powyżej, jest zdaniem większości specjalistów przykładem późnego Guardiego. Nie wiemy jednak kiedy dokładnie powstał, a datowania ekspertów potrafią się różnić nawet o 20 lat.

Ten niewielki obrazek zachwycił impresjonistów swoim nastrojem i niebem, które zlewa się z morzem. Malując go Guardi przestał być malarzem trzaskającym weneckie widoki dla turystów, a stał się prawdziwym poetą. Aż czuć wilgoć, która unosi się w powietrzu. To właśnie ta poetyczna miniaturka tak zachwyciła impresjonistów. Podobnie niebieskawe obrazki Wenecji tworzyli choćby Monet i Manet, a wielu innych malarzy po prostu pastiszowało ujęcie wielkiego Wenecjanina. Jednak nikt go nie dogonił.

po 1780?, olej na płótnie, 25 na 38 cm, Museo Poldi-Pezzoli w Mediolanie