Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Posts Tagged ‘malarstwo holenderskie’

Meindert Hobbema – Droga do Middelharnis

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 18.09.2009 at 11:58

Hobbema Droga do Middelharnis

Kolejny wielki artysta, który za życia nie zakosztował sławy. Utrzymywał się głównie z urzędniczej posady i zakończył życie w nędzy, ponieważ współczesnych mu Holendrów mało obchodziły jego wiejskie widoki. Nie lepiej było po śmierci artysty. W XVIII w. zdarzało się nawet, że handlarze obrazami usuwali jego nazwisko z obrazów, by wstawiać sfałszowane podpisy znanych malarzy, bo jakiegoś tam Hobbemy nikt nie chciał kupować. Obrazy Holendra były wówczas doceniane tylko w Anglii. Dopiero w połowie XIX w. nazwisko Hobbema zaczęło być znane w całej Europie.

Czytaj resztę wpisu »

Willem van de Velde Młodszy – Statki na redzie

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 9.06.2009 at 8:52

685px-Schepen_onder_de_kust_voor_anker_(Willem_van_de_Velde_II)

Holandię można nazwać ojczyzną malarstwa marynistycznego. Co prawda już w starożytności zdarzało się malarzom ukazywać okręty, ale dopiero w XVII-wiecznej Holandii tematyka ta zdobyła sobie samodzielną pozycję obok portretów czy pejzaży.

Rozkwit marynistycznego malarstwa właśnie w tym kraju nie powinien dziwić. Jak żaden inny naród Holendrzy zawdzięczali swój dobrobyt właśnie morzu. Ten mały kraj był w XVII w. morską potęgą, a jego kupcy zbijali fortuny zwożąc towary z całego świata.
Czytaj resztę wpisu »

Gerrit van Honthorst – Adoracja Dzieciątka

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 4.05.2009 at 11:21

gerrit-van-hornthorst-adoracja-dzieciatka

Holender Gerrit van Honthorst nie jest zbyt znanym malarzem. Jednak aż kilka jego obrazów należy do grona moich najbardziej ulubionych. Jednym z nich kilkanaście miesięcy temu zacząłem Cuda Świata. Teraz pokazuję Wam drugi.

Wszystkie moje ulubione Honthorsty należą do tzw. ciemnej maniery (maniera tenebrosa), która była inspirowana dziełami Caravaggia. Honthorst poznał dobrze jego malarstwo podczas kilkuletniego pobytu we Włoszech. Holender stał się tak żarliwym wielbicielem ciemnej maniery, że Włosi nazwali go Gherardo delle Notti, czyli Gerard od nocy.

Czytaj resztę wpisu »

Jacob van Ruisdael – Młyn w Wijk bis Duurstede

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 5.02.2009 at 14:18

ruisdael_rijksmuseum_mill_wijk_at_duurstede1

Chyba w żadnym kraju nie można tak łatwo przenieść się w XVII wiek jak w Holandii. To dzięki całej armii dawnych malarzy, która zostawiła po sobie niezliczoną ilość wiernych pejzaży.

Do najcenniejszych należą dzieła Jacoba Isaackszona von Ruisdaela, któremu większość specjalistów przydziela pierwsze miejsce wśród holenderskich pejzażystów. Choć oprócz malarstwa parał się też medycyną, to pozostawił po sobie spory dorobek: około 600 obrazów i 300 rysunków, z których znakomita większość umożliwa szybką podróż w czasie. Ruszajmy więc.

wbd_runmolenpoort

Jest druga połowa XVII w. Stoimy właśnie nad brzegiem Renu na skraju holenderskiego miasta Wijk bis Duurstede. Z prawej strony w oddali widać górujące nad nim pałac biskupi i wieżę kościoła. Przed nami stoi dumnie architektoniczny symbol Holandii. Wzdłuż brzegu idą spokojnie trzy niewiasty, a rzeką płynie łódź.

Wróćmy do XXI wieku. Wiatraka z obrazu Ruisdaela już nie ma, ale prawie w tym samym miejscu stoi inny i to bardziej wyjątkowy. Jest to jedyny na świecie wiatrak pod którym można przejechać (na zdjęciu z prawej). Często jest mylony ze słynnym XVII-wiecznym przodkiem, którego marne resztki znajdują się kilka budynków dalej.

1665/69, olej na płótnie, 83 na 101 cm, Rijksmuseum w Amsterdamie

Zdjęcie wiatraka na licencji Creative Commons Naamsvermelding Gelijk delen versie 2.5. Autor: Vijverln.

Vincent van Gogh – Para butów

In Malarstwo, Sztuka XIX wieku on 7.10.2008 at 20:30

Wśród około 900 obrazów van Gogha jest grupka płócien przedstawiających buty. Specjaliści podejrzewają, że były one symbolem ciężkiego życia robotników albo samego malarza. Wskazuje na to choćby uboga kolorystyka tego obrazu. Była ona charakterystyczna dla wczesnych dzieł van Gogha (jak np. Zjadacze kartofli), na których odbiły się jego doświadczenia z okresu, gdy był duszpasterzem wśród żyjących w nędzy belgijskich górników. Dopiero później w palecie artysty zagościły żywsze barwy, które zapewniły mu sławę i pozycję jednego z najczęściej reprodukowanych malarzy wszech czasów.

Jeden ze znajomych van Gogha pozostawił nam informacje dotyczące pochodzenia pary uwiecznionej na tym obrazie. Artysta kupił ją na paryskim pchlim targu z zamiarem wykorzystania w martwej naturze. Uznał jednak, że buty nie są jeszcze odpowiednio sfatygowane i wybrał się w nich na długi spacer w deszczowy dzień. Dopiero po takim podrasowaniu były gotowe do pozowania. Moim zdaniem spisały się w tej roli doskonale.

1886 r., olej na płótnie, 37,5 na 45 cm, Muzeum van Gogha w Amsterdamie

Adriaen Brouwer – Bójka i Bójka chłopów

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 21.06.2008 at 19:12

Adriaen Brouwer to jeden z największych mistrzów scen rodzajowych. Specjalizował się w niewielkich kompozycjach ukazujących najczęściej chłopów w knajpie. Nie idealizował swoich bohaterów. Są brzydcy, brudni i tępi. Zazwyczaj piją, grają w karty albo się biją. Nie jest to jednak żadna stylizacja. Brouwer doskonale znał stałych klientów szynków, gdyż był jednym z nich.

Pod względem tematycznym daleko więc obrazom Brouwera do dzieł Rembrandta czy Rubensa, które ukazywały zazwyczaj bogatych mieszczan oraz sceny biblijne i mitologiczne. A jednak obaj ci giganci holenderskiego i flamandzkiego malarstwa uwielbiali malunki Brouwera. Rubens miał ich w swej prywatnej kolekcji aż 17, a Rembrandt 8. I być może kupiliby więcej, gdyby Brouwer nie odszedł zdecydowanie zbyt wcześnie. Miał tylko 32 lata, gdy zmarł w Antwerpii. Wrzucono go do masowego grobu dla ubogich, bo nie miał grosza przy duszy (zawsze mu go brakowało, choć zarabiał nieźle). Dopiero parę dni poźniej koledzy malarze zorganizowali Brouwerowi godniejszy pochówek.

Obraz górny: Bójka, lata 30. XVII w., olej na desce, 26,5 na 34,5 cm, Gemäldegalerie w Dreźnie
Obraz dolny: Bójka chłopów, lata 30. XVII w., olej na desce, 33 na 49 cm, Alte Pinakothek w Monachium

Jan Vermeer van Delft – Dziewczyna czytająca list przy otwartym oknie

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 28.03.2008 at 0:59

Historycy sztuki w zasadzie jednogłośnie uważają Vermeera za arcymistrza kobiecych portretów. Innym malarzom zdarzało się czasami uchwycić pędzlem pełnię kobiecości. Vermeer osiągał to za każdym razem.

„Dziewczyna czytająca list…” to mój ulubiony Vermeer, choć wybrać z jego dorobku to jedno najwspanialsze płótno jest mi szalenie trudno. Lektura, która tak wciągnęła młodą niewiastę, jest najpewniej listem miłosnym. Najmocniejszy tego dowód kryje się pod warstwami farby. Prześwietlenie promieniami rentgena wykazało, że początkowo dziewczynie miał towarzyszyć kupidyn.

ok. 1657 r., olej na płótnie, 83 na 64,5 cm, Staatliche Kunstsammlungen – Gemäldegalerie Alte Meister w Dreźnie (powiększenie)

Frans Hals – Roześmiany chłopiec

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 26.03.2008 at 10:20

Frans Hals był mistrzem roześmianych portretów, a ów chłopiec to chyba najbardziej radosne dziecko europejskiego malarstwa. Zwróćcie uwagę na ekspresową technikę Holendra. Można mieć wrażenie, że to zaledwie szybko zrobiony szkic. Jednak taka niezwykła dla XVII wieku „preimpresjonistyczna” technika była charakterystyczna dla Halsa. Była też przekleństwem dla malarzy kopiujących jego obrazy, gdyż potrafili powtórzyć ujęcia, ale nie sposobu w jaki je namalowano.

ok. 1620-1625, olej na drewnie, 29,5 cm średnicy, Mauritshuis w Hadze

Z innych roześmianych Halsów polecam: Cygankę, Mulata i Lutniarza.

Rembrandt van Rijn – Przypowieść o bogaczu

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 9.03.2008 at 1:53

Dzisiaj kolejny odcinek z cyklu młodzieńcze arcydzieła wielkich mistrzów, w którym pokazałem już obrazy 21-letniego Rafaela i 19-letniego Velázqueza. „Przypowieść” Rembrandt namalował w wieku 21 lat. Miał już wówczas własną pracownię w rodzinnej Lejdzie i powoli stawał się znanym malarzem. W następnym roku zyskał pierwszego ucznia.

Na obrazie widzimy zamożnego starca z uwagą oglądającego monetę w świetle świecy. Dla jednych jest to zwykła scena rodzajowa ukazująca jakiegoś bankiera lub właściciela kantoru. Wielu uważa jednak, że dzieło nawiązuje do biblijnej przypowieści o bogaczu (stąd najczęściej spotykany tytuł). Może i mają rację. W tamtym czasie często malowano sceny biblijne tak, że wyglądały jak zwykłe obrazy rodzajowe. Szczególnie chętnie robili to zafascynowani Caravaggiem malarze szkoły utrechckiej. A przecież „Przypowieść” jest wyraźnie zainspirowana dziełami utrechckich arystów, którzy uwielbiali ciemne sceny z jednym źródłem światła, czego przykładem jest choćby prezentowana przeze mnie „Swatka” Gerrita van Honthorsta.

1627, olej na desce, 32 na 42 cm, Staatliche Museen w Berlinie

Gerrit van Honthorst – Swatka

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 7.02.2008 at 21:25

gerrit_van_honthorst_-_de_koppelaarster

„Swatka” holenderskiego malarza Gerrita van Honthorsta. 1625 rok. Olej na płótnie, 71 cm na 104 cm, Centraal Museum w Utrechcie.

Honthorst pod wpływem wielkiego Caravaggia pokochał ostre kontrasty światłocieniowe, np. efekt blasku świecy ustawionej w ciemnym pomieszczeniu. Ja zaś pokochalem Honthorsta za tę miłość do świetlnych kontrastów i wyczucie, co powinno być najlepiej oświetlone ;).