Są ich tysiące. Rzeźby, obrazy, budowle... Wszystkie wspaniałe

Willem van de Velde Młodszy – Statki na redzie

In Malarstwo, Sztuka nowożytna on 9.06.2009 at 8:52

685px-Schepen_onder_de_kust_voor_anker_(Willem_van_de_Velde_II)

Holandię można nazwać ojczyzną malarstwa marynistycznego. Co prawda już w starożytności zdarzało się malarzom ukazywać okręty, ale dopiero w XVII-wiecznej Holandii tematyka ta zdobyła sobie samodzielną pozycję obok portretów czy pejzaży.

Rozkwit marynistycznego malarstwa właśnie w tym kraju nie powinien dziwić. Jak żaden inny naród Holendrzy zawdzięczali swój dobrobyt właśnie morzu. Ten mały kraj był w XVII w. morską potęgą, a jego kupcy zbijali fortuny zwożąc towary z całego świata.

677px-Schepen_voor_de_kust_(Willem_van_de_Velde_II)

Numerem jeden holenderskich marynistów jest Willem van de Velde Młodszy. Już od najmłodszych lat uczył się tego fachu, gdyż jego ojciec, Willem van de Velde Starszy, za rządową pensję uwieczniał rysunkami chwałę morską Holandii. Jako rysunkoreporter pływał po morzach przydzielonym mu okrętem, a nawet był obecny przy bitwach, z których tworzył rysunkowe relacje. (bitwa w cieśninie Sund)

Syn zaczął robić to samo, ale pędzlem. W latach 70. XVII w. marynistyczny duet przeszedł na pensję angielską i tam kontynuował swoją działalność. Decyzja była najpewniej podyktowana kwestiami finansowymi. W Holandii malarzy było wielu, a tematyka marynistyczna mimo wszystko do najpopularniejszy nie należała. Tymczasem Anglicy skorzy byli płacić wielkie pieniądze za uwiecznianie ich rodzącej się potęgi morskiej. Po paru latach Velde Młodszy został nawet malarzem nadwornym.

700px-Schepen_op_de_rede_-_Ships_on_the_roadstead_(Willem_van_de_Velde_II)

Anglicy pokochali jego malarstwo i miłość ta trwała bardzo długo. Młodszy od Holendra o 90 lat słynny angielski malarz Joshua Reynolds nazwał van de Velde Rafaelem marin. Twierdził też, że drugiego takiego malarza już nigdy nie będzie. W XIX w. na Holendrze wzorowały się tłumy angielskich marynistów.

Obrazy, które prezentuję pochodzą z wczesnego okresu działalności naszego bohatera. Takie sceny ukazujące okręty stojące w spokojnej wodzie były bardzo popularne w Holandii (jak na mariny). Głównym klientem malarzy byli tam bowiem zwykli mieszczanie głównie z miast portowych. A głupio było wieszać w domach pełnych żon i dzieci marynarzy obrazy okrętów walczących z burzą, bądź przyjmujących salwę z całej burty.

Ale bitwy van de Velde również uwieczniał. Przykładem tego niech będzie choćby ten świetny szkic już z okresu angielskiego.

Combat_naval_entre_quatre_grands_vaisseaux_de_guerre_et_trois_galères

Górny obraz: ok. 1660, olej na płótnie, 56,5 na 64 cm, Rijksmuseum w Amsterdamie

Środkowy obraz: ?, olej na desce, 42 na 46 cm, Rijksmuseum w Amsterdamie

Dolny obraz: ok. 1658, olej na płótnie, 66,5 na 77,2 cm, Mauritshuis w Hadze

Rysunek: między 1672 a 1707, piórko, tusz i kreda na papierze, 15,4 na 30 cm, Luwr w Paryżu

Advertisements
  1. Cóż się dziwić, że Holandia to ojczyzna tego typu malarstwa. Toż to zapaleni żeglarze i odkrywcy. Nie można było nie uwiecznić tak pięknych żaglowców. Najbardziej jednak podoba mi się ten rysunek z Luwru.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s