O Kaplicy Brancaccich we Florencji pisałem już prezentując Tommasa Masaccia, którego freskom miejsce to zawdzięcza swą sławę. Tommaso Masolino (właściwie Tommaso di Cristoforo Fini da Panicale) był jego równorzędnym współpracownikiem w dziele ozdabiania kaplicy. Jednak jego freski nie są aż tak cenione jak Masaccia. Nie oznacza to jednak, że nie są godne uwagi.
Najbardziej chwalonym dziełem Masolina z kaplicy jest “Kuszenie Adama i Ewy” (obok). Jest to bardzo odważny jak na tamte czasy akt, który ukazuje Adama i Ewę pod drzewem poznania dobra i zła. Obraz mocno jeszcze tkwi w gotyku (postaci wciąż są mocno płaskie), ale ma też wiele elementów renesansowych, z których najbardziej w oczy rzuca się właśnie nagość.
Warto wspomnieć, że drzewo, pod którym stoją pierwsi ludzie nie jest jabłonią, ale figowcem, a Adam i Ewa trzymają w rękach figi. Biblia nie określa bowiem, jakie to było drzewo. Dla mieszkańców Bliskiego Wschodu najoczywistszym drzewem z owocami był figowiec. Jednak dla Europejczyków znacznie bliższa była jabłoń i z czasem przeważyła ona w przedstawieniach tej biblijnej opowieści.
Wedle dawnych relacji fresk miał bogate tło z górzystym pejzażem i błękitnym niebem. Los był jednak mocno niełaskawy dla “Kuszenia…”. Pożary, spartaczone renowacje oraz remont kaplicy, który uciął górną część fresku, znacznie zubożyły dzieło Masolina.
Inne cenione dzieła tego artysty z kaplicy Brancaccich to “Uzdrowienie chromego i wskrzeszenie Tabity” (u góry) oraz “Kazanie św. Piotra” (na dole). W tym pierwszym część specjalistów dopatruje się też osobistego udziału Masaccia. Zresztą w zasadzie we wszystkich freskach Masolina z kaplicy widać wpływ rewolucyjnego malarstwa Massacia.
Freski z kaplicy Brancaccich datuje się na lata 1424-1427.


