Brązowe statuetki przedstawiające kota (a raczej kotkę) występują bardzo często w późnej sztuce egipskiej. Najczęściej wykonywano je metodą odlewu pustego. W większości przypadków składano je jako dary bogini Bastet, patronce rodziny i dawczyni płodności. Niekiedy rzeźby zawierały mumię kota.
Kot Gayera-Andersona zawdzięcza swoje “nazwisko” poprzedniemu właścicielowi, który przekazał dzieło British Museum w Londynie. Rzeźba pochodzi z Sakkary. Zdaniem specjalistów powstała w czasach Późnego Państwa (661-341 p.n.e.).
Jest to jedna z większych (42 cm wys., 13 cm szer.) i bardziej udanych rzeźb tego rodzaju. Jak podkreślają fachowcy artysta ukazał kota w eleganckiej pozie, ze spojrzeniem pełnym wyższości. Puste teraz oczodoły były najpewniej wypełnione.
Nos i uszy kota zdobią złote kolczyki. Na głowie i piersi zwierzęcia widać świętego skarabeusza, symbol odrodzenia, a na szyi srebrny amulet udżat – oko boga Horusa, które również symbolizowało odrodzenie.
Bogini Bastet składano też bardzo często mumie kotów. Istniały nawet całe ich cmentarzyska. Głównym ośrodkiem jej kultu było Bubastis w Delcie Nilu.

Zdjęcia na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Oxyman.

Koty w pełni zasługują na tak szlachetne ich uwiecznienie. Przez internet przewija się nie tylko masa tandetnych zdjęć kotów. Można spotkać wiele ciekawych obrazów i rzeźb, jak ta na przykład. Kocie perełki… :)
moje pierwsze wrażenie było takie, że uszami wyobraźni usłyszałem dźwięki jakie towarzyszyły wbijaniu kotu tych kolczyków, chybaże to tylkorzeźbę tak przyozdobiono, obawiam sie jednak, że i żywe koty musiały trochę odcierpieć przez swą boskośc:)