Zwano go i zwać się będzie El Greco, gdyż nazwisko miał niełatwo do zapamiętania – Domenikos Theotokopulos (można spotkać kilka różnych zapisów). Urodził się w malutkiej wiosce niedaleko Iraklionu na Krecie. Został mistrzem malarstwa ikonowego, po czym ruszył w świat. W Wenecji (do której wówczas Kreta należała) zetknął się z osiągnięciami tamtejszych mistrzów renesansu, a w Rzymie poznał manieryzm. Jako że był niezwykle zdolny, to szybko stał się mistrzem i w zachodnim sposobie malowania. Pięknymi dziełami swego geniuszu ozdabiał kościoły i komnaty w Hiszpanii, gdyż tam ostatecznie się osiedlił.
Wiele jego obrazów trafiło do ołtarzy i taki też los spotkał “Pokłon pasterzy”. Wpierw wisiał w krypcie malarza w kościele Św. Dominika w Toledo. W 1824 r. trafił do głównego ołtarza kościoła w miejsce innego dzieła mistrza. Powieszony bardzo wysoko przez wiele dekad zbierał kurz. Gdy go w końcu zdjęto i oczyszczono, ekspertów zadziwiła bogata kolorystyka i niebywała lekkość pędzla.
1612 r., olej na płótnie, 319 na 180 cm, Muzeum Prado w Madrycie
