
Ponoć Napoleon Bonaparte tak zachwycił się wileńskim kościołem, iż żałował, że nie może go zabrać do Paryża. Nawet jeśli nie jest to prawda, to kościół św. Anny bezapelacyjnie zasłużył na taką legendę.
Zbudował go na przełomie XV i XVI wieku architekt Jagiellonów Benedykt Rejt. Jest on jedną z nielicznych gotyckich budowli na Litwie. W róźnych żródłach gotyk ten zwie się płomienistym, niderlandzkim bądź wileńskim. O niezwykłości stosunkowo niewielkiego ceglanego kościoła decyduje oryginalna fasada zdobiona plątaniną łuków i silnych elementów pionowych oraz szczodrze nasadzane pinaklami ażurowe wieżyczki.
Polecam galerię zdjęć na stronach Radzima.org.
Flamboyant, hm… raczej bliżej mu do, właśnie, gotyku niederlandzkiego, czy też raczej angielskiego tudoru.