
Do naszych czasów przetrwało niewiele antycznych posągów z brązu. W późnym antyku i w średniowieczu masowo przetapiano je na monety albo posągi lepiej odpowiadające nowym, chrześcijańskim realiom. I tak z wielu pełnofigurowych konnych rzeźb pogańskich cesarzy Rzymu pogrom przetrwała tylko jedna.
Konny posąg Marka Aureliusza przetrwał, bo w średniowieczu uznano go za rzeźbę Konstantyna Wielkiego, który doprowadził do równouprawnienia chrześcijaństwa z kultami pogańskimi. Przez całe stulecia posąg stał w Rzymie pod gołym niebem. W końcu przeniesiono go do Muzeum Kapitolińskiego, a na Piazza del Campidoglio ustawiono kopię.
Pomyłka średniowiecznych Rzymian miała wielkie znaczenie dla sztuki. Posąg Marka Aureliusza stał się inspiracją dla renesansowych artystów i miasta Europy na nowo zapełniły się wspaniałymi konnymi posągami władców i wodzów.
Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Jean-Christophe Benoist.
“Posąg Marka Aureliusza stał się inspiracją dla renesansowych artystów i miasta Europy na nowo zapełniły się wspaniałymi konnymi posągami władców i wodzów.”
Między innyni na nim wzorowany jest posąg księcia Józefa Poniatowskiego na koniu, ustawiony przed Pałacem Namiestnikowskim.
Ten blog coraz bardziej mi się podoba i tu (podobnie jak na archeowieści) będę chyba coraz częściej zaglądać.
Pozdrawiam
I częściowo chyba inspiracją dla ‘rzymskiego pozdrowienia’. Choć przynajmniej widać, jak bardzo się różni.