Pieter Bruegel - Zimowy pejzaż z pułapką na ptaki
21.03.2008 autor Wojciech Pastuszka

Co artysta chciał powiedzieć? Czy czasem malując ptaki równie duże jak ludzi nie ostrzega tych drugich, by nie ślizgali się po zamarźniętej rzece, bo mogą skończyć równie źle jak złapane w pułapkę ptaki? A może to tylko perspektywa uczyniła niektóre ptaki tak dużymi, jak ludzie w oddali, a widoczna obok drzew pułapka jest taką sobie zwykłą pułapką bez ukrytego znaczenia. A może artysta po prostu zakpił sobie z ludzi szukających w każdym obrazie ukrytych znaczeń i podrzucił pułapkę, by się męczyli próbując znaleźć to czego nie ma? Nie wiemy i wiedzieć już nigdy nie będziemy. Ja wiem jedno: zimowe pejzaże starszy Bruegel robił naprawdę przednie.
1565, olej na desce, 38 na 56 cm, Wiltshire, Wilton House (powiększenie)
Kto zna Kaczmarskiego musi znać Bruegla, kiedy rozmawiałem z wykładowca literatury na UAM o ptakach u Kaczmara sugerował, że z tego można zrobić doktorat, zatem mimo, ze nie wiemy “co autor miał na myśli” to warto szukać i kombinować…
pozdrawiam!
nie tylko zimowe pejzaze robil przednie, nie tylko :)
I ktoz bedzie, po obejrzeniu tego obrazu, twierdzil, ze globalne ocieplenie to mit (pomijam przyczyny, choc balbym sie stwierdzic, ze bez udzialu czlowieka).