
Co artysta chciał powiedzieć? Czy czasem malując ptaki równie duże jak ludzi nie ostrzega tych drugich, by nie ślizgali się po zamarźniętej rzece, bo mogą skończyć równie źle jak złapane w pułapkę ptaki? A może to tylko perspektywa uczyniła niektóre ptaki tak dużymi, jak ludzie w oddali, a widoczna obok drzew pułapka jest taką sobie zwykłą pułapką bez ukrytego znaczenia. A może artysta po prostu zakpił sobie z ludzi szukających w każdym obrazie ukrytych znaczeń i podrzucił pułapkę, by się męczyli próbując znaleźć to czego nie ma? Nie wiemy i wiedzieć już nigdy nie będziemy. Ja wiem jedno: zimowe pejzaże starszy Bruegel robił naprawdę przednie.
1565, olej na desce, 38 na 56 cm, Wiltshire, Wilton House (powiększenie)
Kto zna Kaczmarskiego musi znać Bruegla, kiedy rozmawiałem z wykładowca literatury na UAM o ptakach u Kaczmara sugerował, że z tego można zrobić doktorat, zatem mimo, ze nie wiemy “co autor miał na myśli” to warto szukać i kombinować…
pozdrawiam!
nie tylko zimowe pejzaze robil przednie, nie tylko :)
I ktoz bedzie, po obejrzeniu tego obrazu, twierdzil, ze globalne ocieplenie to mit (pomijam przyczyny, choc balbym sie stwierdzic, ze bez udzialu czlowieka).